Francuscy myśliwi będą musieli być trzeźwi na polowaniach. "To śmieszne"

Francuski rząd wprowadzi surowsze kary dla myśliwych, którzy podczas polowań "pomylili się" i strzelili np. do człowieka. Myśliwych będzie obowiązywać też zakaz stosowania jakichkolwiek używek. Ekolodzy nie są zadowoleni z decyzji rządu.

W zeszłym sezonie polowań myśliwi postrzelili co najmniej 90 osób
W zeszłym sezonie polowań myśliwi postrzelili co najmniej 90 osóbAlain Pitton/NurPhoto Getty Images

We Francji wzrasta liczba wypadków na polowaniach i ofiar zastrzelonych przez myśliwych. Ekolodzy apelowali od dawna o wprowadzenie zakazu organizacji polowań w niedziele. Zamiast tego rząd ogłosił zakaz picia alkoholu i stosowania innych używek podczas polowania. Kontrolowanie tego zdaniem aktywistów jest niewykonalne.

Giną ludzie i zwierzęta

Bérangère Couillard, francuska sekretarz stanu ds. ekologii, powiedziała, że organizatorzy polowań będą musieli przejść specjalne szkolenie. Kary będą surowsze za spowodowanie wypadku na polowaniu. A takich we Francji zdarza się coraz więcej.

Minister zamieściła na swoim Twitterze wywiad, w którym opowiada, dlaczego nie doszło do wprowadzenia zakazu polowań w niedzielę. Na jej post zareagowało wiele osób. "Odpowiedź: bo ten rząd uwielbia dawać prezenty myśliwym i nie obchodzi go, że 80 proc. Francuzów było za zakazaniem polowań w niedzielę!" - napisała prawniczka, była sędzina i działaczka prozwierzęca Catherine Helayel.

Rząd Francji zajął się sprawą regulacji polowań po tym jak w 2020 r. Francuz brytyjskiego pochodzenia został zastrzelony podczas rąbania drewna na swojej posesji. Myśliwy oficjalnie twierdził, że pomylił go z dzikiem. Oprócz niego sądzony jest także organizator polowania, sąd wkrótce ogłosi wyrok w tej sprawie. W 2021 r. mężczyzna jadący autostradą do Nantes został przypadkowo trafiony kulą i zmarł. Myśliwy jest wciąż poszukiwany. W 2022 r. podczas spaceru po lesie myśliwy zastrzelił 25-letnią kobietę.

Działacze opowiadający się za zaprzestaniem polowań nie są zadowoleni z decyzji rządu. Chcieli, aby polowania nie odbywały się co najmniej jeden dzień w tygodniu w ciągu sezonu. Obrońcy przyrody twierdzą, że myśliwi łatwo obejdą wprowadzony zakaz, a wypadki będą nadal się zdarzać. Rząd sympatyzuje jednak "z potężnym lobby myśliwskim" - donosi The Guardian.

Według danych opublikowanych we wrześniu 2022 r. przez francuski Urząd ds. różnorodności biologicznej w sezonie polowań 2021/2022 doszło do co najmniej 90 zgłoszonych wypadków. Zmarło 8 osób. Najwięcej ofiar to myśliwi, ale wzrasta liczba zabitych "przypadkowo".

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas