Polska jest "bezbronna". NIK alarmuje w sprawie gatunków inwazyjnych

Gęś kanadyjska stojąca na trawie, w tle rozmyty krajobraz ze skałami i trawami.
Bernikla kanadyjska jest uznawana w Polsce za gatunek bardzo inwazyjny, stwarzający zagrożenie123RF/PICSEL

NIK krytykuje GDOŚ za walkę z gatunkami inwazyjnymi

Zobacz również:

Rdestowiec japoński to gatunek inwazyjny. Ale ma też swoje zalety
Rdestowiec japoński to gatunek inwazyjny w PolsceWikimedia Commons
Pięć gmin nie uchwaliło takiego programu, w trzech dokumenty te nie obowiązywały w całym okresie objętym kontrolą. Z kolei w sześciu z 12 urzędów, w których obowiązywały takie programy, nie uwzględniono w nich zadań związanych z problematyką rozpoznania i zwalczania IGO, mimo że na obszarze każdej z tych gmin takie gatunki występowały
informuje NIK.
  • niską świadomość i wiedzę na temat roślin i zwierząt IGO oraz stwarzanych przez nie zagrożeń, skomplikowany sposób zgłaszania (konieczność odnalezienia, wypełnienia i złożenia odpowiedniego formularza) zniechęcający do dokonywania zgłoszeń;
  • niewielką liczbę zgłoszeń o obecności IGO w środowisku;
  • czasochłonność procedowania spraw dotyczących IGO;
  • brak akceptacji u części społeczeństwa dla eliminacji zwierząt IGO;
  • brak ośrodków przyjmujących zwierzęta IGO;
  • brak uregulowań w ustawie o IGO, dających możliwość zobowiązania państwowych jednostek organizacyjnych lub państwowych osób prawnych do realizacji działań zaradczych wobec IGO;
  • kosztowność działań zaradczych oraz brak możliwości uzyskania finansowania wykonania działań zaradczych np. transportu i eliminacji zwierząt IGO.
Coraz więcej gatunków inwazyjnych w Polsce. Powodem jest ludzka bezmyślnośćPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?