Piesi muszą się czołgać po chodniku. Absurd w Oleśnicy

Do kuriozalnej sytuacji rodem z filmów Stanisława Barei doszło w Oleśnicy (woj. dolnośląskie). Po remoncie jednej z ulic okazało się, że mieszkańcy miasta, którzy chcą skorzystać z przylegającego do niej chodnika muszą… kucać lub czołgać się pod tablicą reklamową. To z jednej strony ogromny absurd, ale potencjalnie także olbrzymie zagrożenie dla pieszych i rowerzystów.

Zdjęcie absurdalnej inwestycji w Oleśnicy zamieścił w mediach społecznościowych jej mieszkaniec, pan Tomasz. "Bareizmy niezłe są w tej Oleśnicy. Musisz oddać pokłon Lidlowi" - zażartował. Jego wpis zyskał na Facebooku kilkadziesiąt reakcji i komentarzy. O sprawie napisał też lokalny serwis Moja Oleśnica.

Absurdalny remont ul. Dobroszyckiej w Oleśnicy

Oddawanie "pokłonu Lidlowi" odnosi się do tablicy z reklamą sieci sklepów, która stoi niebezpiecznie nisko nad chodnikiem przy ul. Dobroszyckiej w Oleśnicy. Remont tego odcinka wielokrotnie przekładano. W końcu za 15 mln zł na zlecenie Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei drogę wraz z chodnikiem przebudowała firma Eurovia.

Reklama

Tablica reklamowa znajdowała się przy drodze jeszcze przed remontem, ale w jego trakcie obok niej powstał podniesiony chodnik. Teraz piesi mają którędy przechodzić, ale pojawił się inny problem - nikt nie zdemontował znaku reklamowego, więc mieszkańcy są zmuszeni kucać lub czołgać się pod tablicą.  

To nie pierwszy taki absurd w Oleśnicy

Portal Moja Oleśnica przypomina, że to nie pierwszy taki "bareizm" w mieście. Wcześniej ta sama jednostka, czyli Dolnośląska Służba Dróg i Kolei, oddała do użytku drogę rowerową, którą niespodziewanie przecina droga gruntowa. Tamten absurd tłumaczono, że "taki był projekt"

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: drogi
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama