Platforma widokowa pośrodku niczego. Śmieje się z niej cała Polska

We wsi Myśliszów w województwie dolnośląskim wybudowano platformę widokową. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie jej zaskakująco małe rozmiary i widok, który można z niej "podziwiać". Jak nietrudno się domyślić, internauci nie zostawili na inwestycji suchej nitki.

W ostatnich dniach hitem internetu stał się krótki materiał, który nagrała w gminie Dzierżoniów w woj. dolnośląskim Telewizja Sudecka. Prezentuje on nową inwestycję w regionie - platformę widokową, którą wybudowano we wsi Myśliszów.

Platforma widokowa w Myśliszowie podbija internet

Platforma widokowa w Myśliszowie nie robi dużego wrażenia, choć rozmówcy Telewizji Sudeckiej bardzo starali się zachwalać nową inwestycję gminy. Jest to po prostu drewniany podest z poręczą od dwóch stron o wymiarach ok. dwa na dwa metry.

Na dodatek widok z platformy w czasie nagrywania materiału przez Telewizję Sudecką był, delikatnie mówiąc, mało atrakcyjny. Gęsta mgła i padający deszcz sprawiły, że podest wyglądał jak ustawiony po prostu na łące pod lasem - dokładnie takiej, jakich w Polsce mamy tysiące. Platforma z założenia, jeśli pogoda będzie sprzyjać, umożliwia podziwianie "panoramy ziemi dzierżoniowskiej i Masywu Ślęży".

Reklama

"Zdecydowanie jest zapotrzebowanie na takie punkty widokowe. Mam nadzieję, że tutaj ludzie też będą chętnie się zatrzymywać, aby zobaczyć to, co najładniejsze wokół nas" - mówił Telewizji Sudeckiej Roman Bereźnicki, nadleśniczy Nadleśnictwa Świdnica.

Podniebny trójkąt w podniebnej wsi

Z kolei wójt Dzierżoniowa przypomniał, że to już trzecia taka platforma widokowa w okolicy. Jak stwierdził, tworzą one "podniebny trójkąt", co wpisuje się w hasło Myśliszowa, który identyfikuje się jako "podniebna wieś". "Więc te wszystkie elementy ze sobą jakoś grają, jest taka długofalowa strategia rozwoju turystycznego" - dodał Marek Chmielewski, wójt Dzierżoniowa. 

Internauci nie zostawiają na inwestycji suchej nitki. "To jest skecz na cześć Monty Pythona czy to się dzieje naprawdę?" - ironizuje jeden z komentujących na Facebooku pod materiałem wideo Telewizji Sudeckiej. "Bareizmy wiecznie żywe" - mówi kolejny komentarz. "Mogliście zwykłą paletę na ziemi położyć. Wyszłoby na to samo tylko taniej" - dodaje inny komentujący. Oberwało się też telewizji, która materiał o platformie widokowej zdecydowała się zrealizować w dzień o tak słabej widoczności. 

Wśród komentarzy pojawiają się także negatywne opinie dotyczące dostępności punktu widokowego dla pieszych i osób z niepełnosprawnościami. Wójt deklaruje, że miejsce jest "w pewien sposób dostępne dla osób niepełnosprawnych", ale nie ma przy nim żadnej rampy czy podjazdu. Jest za to kilkudziesięciocentymetrowy próg. 

Co więcej, przy drodze do lasu nie ma nawet chodnika, o który ponoć zabiegali mieszkańcy gminy. Wójt zachęca, aby do punktu widokowego dojechać samochodem i zaparkować go w zatoczce pod lasem. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: lasy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama