Baltic Pipe, las w słoiku i oskarżenia o greenwashing

W Dzień Dziecka firma Gaz-System ma opublikować wyniki konkursu dla dzieci i młodzieży, którego celem było pokazanie "bliskiego związku" między gazociągiem Baltic Pipe a ochroną środowiska. - To greenwashing - mówią aktywiści ekologiczni.

=
=123RF/PICSEL

Zabawa polegała na stworzeniu instalacji "Las w słoiku", nawiązującej do spółki i gazociągu. Organizatorami akcji "Zielony Zawrót głowy Baltic Pipe" są Gaz-System, czyli operator sieci przesyłowych, odpowiedzialny za budowę polskiej części gazociągu oraz Polska Press. Spółkę medialną przejął PKN Orlen, jednak sąd wstrzymał zgodę na to Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów do czasu rozpatrzenia odwołania Rzecznika Praw Obywatelskich.

- To oburzający przykład korporacyjnego greenwashingu. Gaz-System funduje wszystkim na Dzień Dziecka prezent w postaci katastrofy klimatycznej. Zamiast niego proponujemy spółce challenge facebookowy pt. "Kryzys klimatyczny w słoiku", który znacznie lepiej, a przede wszystkim uczciwej, zobrazuje rzeczywisty wpływ gazu kopalnego na środowisko. Zachęcamy wszystkich, by zrobili własne "słoiki" i publikowali zdjęcia w social mediach, oznaczając nas, Gaz-System i Polska Press, czyli de facto Orlen, kolejną spółkę paliwową - mówi Marzena Wichniarz, przedstawicielka Rodziców dla Klimatu.

Aktywiści przypominają, że gaz ziemny nie jest paliwem ekologicznym. Choć wedle założeń Polityki Energetycznej Polski 2040 nasz kraj ma korzystać z gazu, jako paliwa przejściowego do czasu wybudowania odpowiedniej liczby elektrowni jądrowych, to taka transformacja energetyczna budzi obawy ekologów.

Unia Europejska planuje bowiem odejście od wszystkich paliw kopalnych. Choć z tego paliwa chce korzystać kilka innych krajów UE, w tym Hiszpania, nie wiadomo jak długo Bruksela będzie zgadzała się na taką politykę. Zdaniem Mikołaja Gumulskiego z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, "od paliw kopalnych należy odchodzić szybko i na masową skalę, a nie zaklinać rzeczywistość i wymieniać jedne na drugie".

Ekolodzy podkreślają, że Orlen, do którego należy Polska Press, inwestuje w gazowe projekty oraz planuje przeciąć spółkę PGNiG. Według Krajowego Dziesięcioletniego Planu Rozwoju Systemu Przesyłowego na lata 2022-2031, Gaz-System zakłada budowę prawie 50 nowych obiektów infrastruktury gazowej oraz niecałe 2 tys. km nowych gazociągów.

- Wpływ gazu kopalnego na klimat nie ogranicza się do emisji dwutlenku węgla podczas jego spalania. Równie groźne są wycieki metanu, głównego składnika gazu ziemnego, który jest w perspektywie najbliższych dekad 86 razy mocniejszym gazem cieplarnianym, niż CO2. Metan ulatnia się do atmosfery między innymi na etapie wydobycia ropy naftowej i gazu oraz jego transportu. Gaz ziemny niszczy klimat prawie tak samo jak węgiel, ale o tym Gaz-System milczy - mówi Diana Maciąga, koordynatorka ds. klimatu ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, ekspertka Koalicji Klimatycznej.

Baltic Pipe, który ma kosztować 2 mld euro, będzie dostarczał gaz do Polski z Norwegii. Rurociąg ma przechodzić m.in. przez trzy główne wyspy Danii. Jego budowie przeciwni są nie tylko polscy aktywiści, ale także i duńscy. - Z jednej strony Dania popiera szybką redukcję emisji i ochronę klimatu, a z drugiej wyrzuca pieniądze na Baltic Pipe, choć nie przyniesie jej on żadnej korzyści, a przyczyni się do zmian klimatu i utrudni Polsce przejście na zieloną energię. Skazywanie Polski na uzależnienie od paliw kopalnych jest całkowicie sprzeczne z wizją Danii jako kraju ekologicznych liderów - mówi Charlotte Valløe, przedstawicielka kampanii 'Baltic Pipe Nej Tak!' (Baltic Pipe Nie, Dziękuję!)

źródło: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas