Policja przestrzega przed oszustami. "Firma znika, a śmieci zostają"

Mazowiecka policja w specjalnym komunikacie ostrzega przedsiębiorców przed przyjmowaniem podejrzanych transportów, w których mogą być przewożone nielegalne odpady. "Przestępczy proceder na rynku obrotu odpadami niebezpiecznymi cały czas trwa" - alarmują funkcjonariusze. Utylizacja tony niebezpiecznych odpadów to koszt nawet 12 tys. zł.

Policja ostrzega przed oszustami, którzy wynajmują powierzchnie magazynowe lub grunty, aby potem pozbywać się na nich toksycznych odpadów. "Firma znika, a śmieci zostają" - alarmują funkcjonariusze
Policja ostrzega przed oszustami, którzy wynajmują powierzchnie magazynowe lub grunty, aby potem pozbywać się na nich toksycznych odpadów. "Firma znika, a śmieci zostają" - alarmują funkcjonariuszePolicja Mazowiecka materiały prasowe

"Istnieje wiele nieuczciwych firm specjalizujących się w nielegalnym przewożeniu, składowaniu i pozbywaniu się odpadów poprodukcyjnych i niebezpiecznych. W związku z tym w ostatnich latach nasila się także zjawisko porzucania odpadów w razem z całymi naczepami, zostawiania ich na prywatnych posesjach, czy w wyrobiskach poeksploatacyjnych" - informuje policja.

Setki pojemników i beczek z groźnymi chemikaliami

Przez Polskę nadal nielegalnie przejeżdżają ciężarówki z tonami nielegalnych odpadów. Zdarza się, że celowo pozostawiane są naczepy z niebezpiecznymi substancjami, śmieci i niebezpieczne ciecze są porzucane na podwórkach, magazynach, placach, przydrożnych parkingach, czy lasach a ich utylizacja kosztuje setki tysięcy złotych. Niebezpieczne substancje stanowią zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, zwierząt oraz środowiska naturalnego.

Policjanci wyliczają, że tylko w lutym w samym środku Puszczy Kozienickiej znaleziono 65 pojemników o pojemności 20 litrów z nieustaloną substancją. Z etykiet wynikało, że w pojemnikach mogą znajdować się toksyczne chemikalia, rozpuszczalniki i silne odtłuszczacze.

Z kolei we wrześniu 2022 r. zatrzymano ciężarówkę wiozącą niebezpieczne odpady w beczkach typu mauzer do wyrobiska po wydobytym piachu. Mężczyzn, którzy nielegalnie wyrzucali toksyczne chemikalia, przyłapano na gorącym uczynku. Na miejscu znaleziono niemal 20 kolejnych pojemników i beczek z groźnymi substancjami.

Tylko na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy policjanci z woj. mazowieckiego dostali informacje o porzuceniu co najmniej kilkuset beczek i pojemników z niebezpiecznymi substancjami. Przestępcy szybko się ulotnili
Tylko na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy policjanci z woj. mazowieckiego dostali informacje o porzuceniu co najmniej kilkuset beczek i pojemników z niebezpiecznymi substancjami. Przestępcy szybko się ulotniliMazowiecka Policjamateriały prasowe

Firma znika, a śmieci zostają. Policja ostrzega

W tym samym czasie w powiecie ostrowskim pracownicy jednego z zakładów produkcyjnych otworzyli zalegającą na tym terenie naczepę. Okazało się, że znajdują się w 24 pojemniki o pojemności 1000 litrów każdy. Wypełnione były niebezpieczną substancją. W hali zakładu znaleziono kolejne kilkaset beczek i mauzerów z toksycznymi chemikaliami. Przestępcy wynajęli pomieszczenia od zakładu, a potem zniknęli.

Dlatego policjanci zaapelowali do przedsiębiorców, szczególnie tych, którzy wynajmują powierzchnie magazynowe, aby uważali na przestępców pozbywających się groźnych odpadów. "W krótkim czasie na teren nieświadomego właściciela posesji przywożone bywa kilkaset ton niebezpiecznych odpadów, których prawidłowa utylizacja kosztuje setki tysięcy złotych. Po wykonaniu zlecenia firma, która była wynajmującym, znika, a śmieci zostają" - ostrzegają funkcjonariusze.

Policja apeluje też do zwykłych obywateli, szczególnie tych mieszkających w miejscach zacisznych, z dala od dużego ruchu. "Naszą czujność powinny wzbudzić pojazdy ciężarowe, które od jakiegoś czasu zaczęły przyjeżdżać w takie miejsca lub odbywający się rozładunek beczek czy palet, beczek na takim terenie. Porzucenie odpadów niebezpiecznych w pobliżu naszego miejsca zamieszkania może mieć wpływ na nasze zdrowie" - przestrzegają policjanci.

Dolny Śląsk. W kopalni piasku nielegalnie zakopano tony śmiecimateriały prasowe
INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas