Reklama

Wlk. Brytania: Inwazyjne gatunki spowodowały co najmniej 5 mld funtów szkód

Badacze ostrzegają Brytyjczyków, że rosną koszty związane z obecnością w ekosystemach tego kraju obcych gatunków roślin i zwierząt, takich jak wiewiórka szara, rdestowiec ostrokończysty i królik europejski.

Według naukowców działanie obcych gatunków w Zjednoczonym Królestwie od lat 70. XX wieku kosztowało gospodarkę od 5,4 do nawet 13,7 mld funtów (ok. 29-74 mld zł). Zmieniające ekosystem rośliny i zwierzęta, które wyniszczają rodzimą faunę i florę, często wprowadzane przez ludzi, kosztowały kraj średnio co najmniej 122 mln funtów rocznie od 1976 r., powodując uszkodzenia budynków, zatykając drogi wodne i rujnując uprawy.

Reklama

Jednocześnie badacze stwierdzili, że kwota ta może być znacznie zaniżona, ponieważ brakuje danych na temat ekonomicznego wpływu dziesiątek gatunków. Naukowcy mają tego rodzaju informacje jedynie dla 42 z 520 obcych gatunków. Dane nie są dostępne dla zwierząt i roślin znacząco wpływających na środowisko, takich jak szerszeń azjatycki i Hymenoscyphus fraxineus - grzyb powodujący zamieranie jesionów. 

Dołącz do ZIELONA INTERIA także na Facebooku

Ogromne zniszczenie przyrody

Za większość szkód, które dało się oszacować, odpowiada rdestowiec ostrokończysty, królik europejski i gołąb skalny. Natomiast wiewiórki szare pochodzą z Ameryki Północnej i zostały celowo wypuszczone na wolność w Wielkiej Brytanii w 1876 r. Przenoszą wirusa ospy, na którego działanie jest szczególnie podatna rodzima dla Wielkiej Brytanii wiewiórka ruda. Przez to wyginęła ona na większości terenów Anglii i Walii, ale nadal, dzięki programom ochronnym, ma się dobrze w Szkocji. 

Wielka Brytania jest krajem z jednym z najbardziej wyniszczonych środowisk naturalnych w Europie. Winę za to ponoszą rozległe grunty rolne i gęsta sieć dróg w połączeniu z innymi czynnikami. Ten masowy trend rozpoczął się wraz z rewolucją przemysłową. Razem z nią wyginęły np. wilki i niedźwiedzie. Tego rodzaju większych zwierząt w Wielkiej Brytanii już prawie w ogóle nie ma. Niedawno Brytyjczykom udało się przywrócić populację bobrów w środowisku naturalnym po 400 latach ich nieobecności. Zwierzęta te przyczyniają się do ochrony mokradeł i powiększenia naturalnej retencji wody, co jest niezwykle istotne wobec postępujących zmian klimatu. Planowany jest także powrót żubrów, które mają być wypuszczone na wolność w znajdującym się na południowym wschodzie kraju hrabstwie Kent. 

Źródło: The Guardian, Natural History Museum, Discover Wildlife, WWF, bagna.pl

mcz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy