Ptak-widmo. Odkryto go ponownie po 100 latach. Gdzie się podziewał?

Jest niewielka, kolorowa i mieście się w dłoni. Nikt nie widział jej od ponad 100 lat, ale znów się pojawiła. Australijska papuga żółtobrzucha, bo o niej mowa, wzbudziła ogromne emocje i nadzieje naukowców. Zniknęła na prawie 140 lat. Ich ponowne odkrycie daje nadzieję na odbudowę krytycznie zagrożonego gatunku.

Papużka żółtobrzucha trzymana przez ornitologa dr Steve'a Murphy'ego.
Papużka żółtobrzucha trzymana przez ornitologa dr Steve'a Murphy'ego.Bush Heritage Australia


W 2013 r. przyrodnik John Young przedstawił dowody na to, że w odległym zakątku australijskiego buszu żyją ptaki niemal mityczne. Papużki żółtobrzuche, nazywane też od swojego trybu życia "papugami nocnymi". Ptaki, które ostatnio widziano żywe 140 lat temu.

"To było tak, jakbyśmy odkryli, że Elvis robi hamburgery w knajpie na jakimś odludziu" - mówi "New York Timesowi" Sean Dooley z BirdLife Australia. Chodzi o może najbardziej zdumiewający comeback w historii ornitologii.

Ptak-widmo. Odkryto go ponownie po 100 latach. Gdzie się podziewał?

Większym szokiem mogłoby być chyba tylko odkrycie ptaka Dodo przechadzającego się w centrum Melbourne. 

Ale radość ze znaleziska szybko została zmącona, a sprawa papużki żółtobrzuchej zmieniła się w dość osobliwą telenowelę z elementami kryminału.

Young zdołał sfotografować żywą papugę na bydlęcej farmie w stanie Queensland. Według magazynu "Australian Geographic", kiedy prezentował swoje zdjęcia w Queensland Museum, na sali było słychać "zbiorowe westchnienia i pomruki". Naukowcy wcześniej podejrzewali, że niewielka populacja rzadkich ptaków mogła przetrwać w odludnych obszarach - zwłoki dwóch ptaków, które miały być papużkami żółtobrzuchymi, odkryto w 1990 i 2006 r., ale zdjęcia Younga jasno pokazywały, że ptaki-widma, jak nazywali je Aborygeni, wciąż mają się stosunkowo dobrze.

W dwa lata później naukowcom udało się nagrać wołania nocnych papug. Ale naukowcy wiedzieli o jedynie dwóch żyjących ptakach. Jedna para na całym świecie.

Samemu Youngowi odkrycie przyniosło sławę, odkupienie i upadek. Badacz był znany wcześniej ze swoich dość wątpliwych odkryć. W 1980 r. twierdził, że odkrył na nowo wymarłą papugę rajską, ale nie był w stanie tego udowodnić. W 2006 r. ogłosił odkrycie nowego gatunku papugi, ale jego zdjęcia zostały zakwestionowanie.

Gdy jednak okazało się, że w przypadku nieuchwytnych papużek miał rację, został mianowany starszym ekologiem terenowym w Australian Wildlife Conservancy. Na szczycie ornitologicznego świata nie utrzymał się jednak długo. W 2018 r. dostarczył zdjęcia swojej papugi na potrzeby artykułu w ornitologicznym magazynie "Audubon. Zdjęcia nieco różniły się od tych, jakie zaprezentował kilka lat wcześniej: nie były przycięte, a w narożniku jednego z nich obserwatorzy dostrzegli siatkę woliery. Pojawiły się oskarżenia, że by zrobić zdjęcia, schwytał i przetrzymywał, a może nawet zranił ptaka. Audyt jego dotychczasowych danych wykazał, że badacz sfałszował nagrania audio zawołań ptaków, a na jednym ze zdjęć, które miało ukazywać gniazdo papugi, umieścił fałszywe jaja. W atmosferze skandalu zrezygnował ze stanowiska. 

Ilustracja papużek żółtobrzuchych wykonana przez Elizabeth Gould.
Ilustracja papużek żółtobrzuchych wykonana przez Elizabeth Gould.CC BY 4.0

Poszukiwania ptaków-widm

Co nie umniejsza wagi samego odkrycia. W kolejnych latach uczeni zorganizowali serię wypraw mających namierzyć kolejne arcyrzadkie papugi. Zespoły aborygeńskich strażników wraz z badaczami przemierzały odległe, niegościnne tereny w poszukiwaniu nowych populacji ptaków, by upewnić się, że mają szansę na przetrwanie.

Zadanie było ekstremalnie trudne. Papugi nocne, jak wskazuje nazwa, prowadzą bardzo skryty tryb życia. Większość czasu spędzają na ziemi, pośród gęstych kęp kolczastej trawy w odległych regionach Australii. Ta odkryta przez Younga żyła ok. 1500 km od najbliższego dużego miasta.

Zmasowana akcja zaczęła powoli przynosić skutki. W 2015 r. niewielka populacja ptaków została zlokalizowana w pobliżu miejsca, w którym pierwszą odkrył Young. W 2017 r. aborygeńscy strażnicy, odpowiadający za utrzymanie bioróżnorodności na obszarach zarządzanych przez rdzenną populację kontynentu, sfotografowali w Paruku w Australii Zachodniej papużkę przy pomocy fotopułapki. W tym samym roku odkryto kolejną niewielką populację kilkaset mil na północ.

Tempo odkrywania siedlisk papugi gwałtownie wzrosło, gdy naukowcy wyposażyli rdzennych strażników w rejestratory dźwięku, pozwalające nasłuchiwać charakterystycznych zawołań papugi. Dziś znanych jest już 14 populacji najrzadszego ptaka Australii. 

Ptaki-widmo jest nadal śmiertelnie zagrożony

Naukowcy ścigają się z czasem, bo chcą jak najszybciej objąć wszystkie żyjące ptaki najściślejszą ochroną. Mimo odkryć, wszystko wskazuje na to, że papuga, która była uważana za wymarłą przez 140 lat, dziś faktycznie jest na krawędzi zagłady. W stanie Queensland żyje zaledwie około 15 ptaków. W Australii Zachodniej, na obszarze o wielkości dwóch trzecich Polski, najpewniej jest ich nie więcej, niż 250.

Już to byłoby problemem, ale badacze poszukujący ptaków natrafili na bardzo niepokojące ślady. Na obszarach zamieszkiwanych przez niedobitki papużek, odkryli odciski łap kotów domowych. Zdziczałe drapieżniki każdego roku zabijają 272 mln australijskich ptaków. Badacze obawiają się,że mogą doprowadzić do ostatecznego końca ptaków-widm.

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas