Reklama

Mówią o nim "cuchnący por". Odorek zieleniak ma niewielu fanów

Odorek zieleniak to jedno z tych stworzeń, w przypadku których już sama nazwa mówi nam bardzo wiele o ich cechach szczególnych. Ten zielony niczym por pluskwiak ma niezwykle wyjątkową umiejętność, która, jak można się domyślić, związana jest z wydzielaniem specyficznego, nieprzyjemnego zapachu.

Ten owad to po łacinie Palomena prasina. Drugi człon można przetłumaczyć jako "zielony jak por", co nawiązuje do jego barwy. Nie jest ona jednak taka sama przez cały rok. Odorek, mimo że jego nazewnictwo może na to wskazywać, nie wydziela też nieprzyjemnego zapachu ot tak. A to dopiero początek długiej listy jego wyjątkowych cech.

Odorek zieleniak to prawdziwy mistrz kamuflażu

Pluskwiak zwany odorkiem zieleniakiem należy do rodziny tarczówkowatych. I to właśnie charakterystyczna tarcza na plecach jest tym, na co zapewne zwrócimy uwagę w pierwszej kolejności gdy zobaczymy ten gatunek w naturze. Zajmuje ona większość długości ciała tego niewielkiego owada (największe okazy mają 1,5 centymetra) i doskonale imituje liście drzew i krzewów.

Reklama

Co ciekawe, zieleniak nie jest zielony przez cały rok. Jego ciało zmienia kolor, dostosowując swą barwę do zmieniających się wraz z porami roku liści. Można zatem stwierdzić, że pluskwiak bardzo dobrze opanował sztukę kamuflażu. Jesienią staje się brązowy, aby wśród opadłych liści bezpiecznie przeczekać zimę.

Odorek zieleniak, mimo swojej przesympatycznej nazwy, to niestety pospolity szkodnik. Doskonałe umiejętności maskujące pozwalają mu żerować na przykład na owocach - malinach, poziomkach, jagodach, jeżynach, wiśniach czy jarzębinie. Nie zjada ich jednak w całości, ale wysysa z nich sok. To powoduje, że owoce, którymi wcześniej poczęstował się ten szkodnik, mają bardzo nieprzyjemny smak.

Jak pachnie odorek zieleniak?

No dobrze, ale skąd tak naprawdę wziął się pierwszy człon nazwy tego stworzenia? Spieszymy z wyjaśnieniami. Otóż odorek, oprócz tego że potrafi uczynić popularne w Polsce niejadalnymi, wydziela także nieprzyjemne zapachy. Jest to możliwe dzięki specjalnym gruczołom umieszczonym na spodzie tego pluskwiaka.

Nie jest jednak tak, że przechadzając się w lesie nagle wyczujemy obecność zieleniaka, posługując się przy tym samymi nozdrzami. Owad wydziela odór wyłącznie w stanie zagrożenia - na przykład wtedy, gdy ściśniemy go palcami. Zapach jest tak ostry, że u wrażliwych osób może doprowadzić nawet do reakcji alergicznej. Nieatakowany nie powinien jednak przeprowadzić szturmu na nasze nosy.

Interesujący jest także fakt, że odorek zieleniak potrafi nie tylko komunikować się z innymi osobnikami swojego gatunku, ale robi to na dodatek w wyjątkowy sposób. Jest on w stanie "wysyłać wiadomości" w postaci drgań, które przekazuje za pomocą liści. Informacja może być ostrzeżeniem w ramach rywalizacji z innymi owadami lub też zachętą dla płci przeciwnej w okresie godowym. Odorki mogą tak rozmawiać ze sobą nawet w grupach.

Odorek zieleniak występuje w całej Europie, w tym także w Polsce i niestety nie ogranicza się wyłącznie do drzew, krzewów i innych roślin. Zdarza się, że owady te dostają się także do domów, bo oprócz innych wyjątkowych umiejętności potrafią także bardzo sprawnie latać. Gdy taki jegomość zajrzy w nasze progi, lepiej czym prędzej delikatnie pomóc mu się z nich wydostać. W przeciwnym razie może poczuć się zagrożony i "odwdzięczyć się" nam niezbyt przyjemną zapachową bombą.

Czytaj też: Niewielki motyl potrafi zniszczyć cały plon. Naturalne opryski pomogą w walce ze szkodnikiem warzyw kapustnych.

Deccoria poleca: 
Turkuć podjadek. Najlepsze sposoby na pozbycie się szkodnika

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy