Reklama

Łowcy szkieletów. Robaki zombie zjadają kości wielorybów

Żyją w ogromnych populacjach i żywią się szkieletami ryb. Według naukowców istnieje ok. 30 gatunków pożeraczy kości. Choć wyglądają, jak rośliny, w rzeczywistości nimi nie są.

Osedax (łac. “pożeracz kości") to grupa morskich bezkręgowców, wyglądem przypominających raczej rośliny. Nie mają ust, żołądków i odbytów i żyją wewnątrz rurki uwieńczonej kolorowym pióropuszem.

Naukowcy po raz pierwszy zidentyfikowali grupę osedax w 2002 roku (choć niektórzy twierdzą, że w 2005) w Kalifornii. Liczna populacja pożeraczy kości bytuje m.in. na szczątkach wielorybów, dlatego badaczom trudno było uwierzyć, że “kudłaty dywan" znaleziony na dnie oceanu, to nie rośliny, a robaki.

Grupa przeprowadziła wiele testów, podczas których wyławiała szczątki wielorybów z brzegu i zatapiała je w oceanicznych głębinach. Co z tego wynikło? "Zasadniczo, gdziekolwiek umieścimy kości, znajdziemy te robaki" - mówi Greg Rouse, członek zespołu, który po raz pierwszy opisał osedax. Gatunek ten skrywa jednak nadal tajemnicę.

Reklama

Do tej pory znaleziono ponad 30 gatunków robaków. Jednym z nich jest osedax mucofloris, który żyje w wodach Atlantyku. Przedstawiciele gatunku znajdują się też na terenach arktycznych. Z kolei osedax priapus został nazwany na cześć boga płodności. 

Samice jedzą kości

Robak z klasy pierścieniowych jest widoczny gołym okiem i ma średnio długość małego palca u ręki. Kośćmi żywią się kobiece przedstawicielki gatunku, męskie osobniki są dużo mniejsze i nie żerują na kościach, ale za to gromadzą się w błonie śluzowej samicy i czekają, aż pojawią się jej jaja, aby mogły je natychmiast zapłodnić.

Robert Vrijenhoek, emerytowany biolog ewolucyjny z Monterey Bay Aquarium Research Institute w Kalifornii mówi, że samce to istni kamikadze.

Badania genetyczne potwierdzają teorię, że gatunek osedax istnieje co najmniej od okresu kredy i egzystował na długo przed pojawieniem się szkieletów wielorybów, na których można żerować. Pomimo odkrycia wszystkich nowych gatunków nadal nie jest jasne, w jaki sposób robaki znajdują kości. Uważa się, że mogą dryfować i skakać, dopóki nie zlokalizują szkieletu, wskazanego być może przez substancje chemiczne zawarte w wodzie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama