Kiedy instynkt zabija. Zagrożenie dla jeży w miastach

​Choć są zwierzętami nocnymi i wyruszają na łowy, gdy jest cicho i pusto , jeżom w mieście nie jest łatwo przetrwać. Natura nakazuje im zwijać się w kulkę, gdy coś je zaskoczy albo przestraszy. Ufając instynktowi, giną.

Na poszukiwanie pokarmu wychodzą wieczorem. Biegają po parkach i miejskich trawnikach. Gdy pojawia się zagrożenie - instynktownie zwijają się w kulkę. - Jeż nie rozumie, że samochód nie jest tym samym, co lis, pies czy inny drapieżnik. I że zwinięcie się w kulkę nie pomoże - wyjaśnia Andżelika Gackowska, dyrektor Lasów Miejskich w Warszawie.

Ten naturalny odruch jest w mieście przekleństwem jeża, zwłaszcza na ruchliwej drodze. - Jeże potrafią zastygnąć na jezdni na 10-15 minut. Jeśli nic za nami nie jedzie, najlepiej byłoby się zatrzymać i przenieść takiego biedaka w miejsce, do którego zmierza - mówi Oktawian Szwed z ośrodka rehabilitacji zwierząt "Jeżurkowo".

Reklama

Każdego roku pod kołami aut ginie wiele tych sympatycznych i pożytecznych ssaków. Jeże są czyścicielami naszych trawników - zjadają ślimaki, dżdżownice i owady. 

- Jeżeli przejeżdżamy przez bardzo zakrzaczone tereny zielone tereny, to miejmy oczy dookoła głowy i zwracajmy uwagę na tych małych mieszkańców miasta - apeluje Gackowska.

Tylko w tym roku do ośrodka rehabilitacji warszawskich lasów trafiły 134 jeże. Główna przyczyna to oczywiście kolizje drogowe, ale są też i inne powody. - Niektóre są pogryzione przez psy. Inne mają urazy spowodowane przez kosiarki - wyjaśnia Robert Strąk z Lasów Miejskich w Warszawie.

Do ośrodków rehabilitacji trafiają też malutkie jeże, których matki zginęły pod kołami aut. - Są zrozpaczone, głodne i robią wszystko, by odnaleźć matkę. Wychodzą z gniazd lęgowych i często ludzie znajdują na trawnikach takie małe bezbronne, często ślepe jeszcze jeżątka - mówi Szwed.

Lokalne społeczności starają się pomagać jeżom w ich miejskich kłopotach. Na ulicach, którymi wędrują, stawiane są znaki ostrzegawcze. Budowane są też specjalne strefy dla jeży. 

Jedna z takich stref powstała na osiedlu MSM "Energetyka" Stegny-Północ w Warszawie. - Naszych kolczastych lokatorów jest bardzo dużo. Zauważyliśmy, że jest potrzeba stworzenia im specjalnych stref do bytowania, miejsc  gdzie będą bezpieczne - wyjaśnia Katarzyna Krzemińska pracująca w administracji osiedla. Dzięki temu powstały ogrodzone, zacienione strefy, gdzie łatwiej jeżom przeżyć w miejskiej dżungli.

Marcin Szumowski, Polsat News

Polsat News
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy