Reklama

Rolls-Royce po udanych testach samolotu na wodór

Brytyjska firma Rolls-Royce ​​z powodzeniem uruchomiła silnik samolotu na wodór. Co więcej, wodór został wytworzony bazując na energii fal i pływów morskich.

Rolls-Royce udowadnia, że wodór może być kluczowy w dekarbonizacji przemysłu lotniczego. Potencjał wodoru został sprawdzony w teście naziemnym. Wykorzystano w nim przerobiony silnik lotniczy Rolls-Royce AE 2100-A. Zielony wodór został wytworzony przy pomocy źródeł energii odnawialnej: wiatrowej oraz tej pochodzącej z pływów i fal morskich.

Wodór w lotnictwie

Firma Rolls oraz easyJet, starają się udowodnić, że wodór jest bezpiecznym i wydajnym paliwem, który może być wykorzystywany w lotnictwie cywilnym. Po udanych testach naziemnych, partnerzy chcą przetestować wodór w locie.

Reklama

Wykorzystanie wodoru w lotnictwie ma pomóc temu przemysłowi w osiągnięciu neutralności klimatycznej do 2050 r. Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) potwierdziło niedawno, że branża ma być neutralna klimatycznie za niecałe 30 lat.

Jednak przejście na silniki napędzane wodorem wymagałoby całkowitego przeprojektowania płatowców, czyli głównych części statków powietrznych oraz infrastruktury na lotniskach.

Rolls-Royce testuje też inne rozwiązania obejmujące silniki elektryczne, które na początku procesu transformacji nadawałyby się do lotów na krótkich dystansach. Producent sprwdza też potencjał zrównoważonego paliwa lotniczego (SAF). Mieszanka może być stosowana w obecnie eksploatowanych silnikach, ale na razie jest produkowana w małej ilości.

Paliwo to można wyprodukować miskując wychwycony z powietrza węgiel z zielonym wodorem, jednak na razie proces jest energochłonny i rzadko stosowany.

Reuters / Forum
Dowiedz się więcej na temat: Rolls-Royce | lotnictwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy