Reklama

Problem z biodegradowalnym plastikiem

Produkcja biodegradowalnych tworzyw sztucznych nie rozwiąże problemu z zanieczyszczeniami plastikiem - pisze Greenpeace East Asia w najnowszym raporcie dotyczącym Chin. Dokładnie ten sam problem ma reszta świata.

Chiny są jednym z największych na świecie producentów odpadów z tworzyw sztucznych. Świadomy tego problemu rząd w Pekinie, zaczął więc dwa lata temu wprowadzać różne ograniczenia, szczególnie dotyczące jednorazówek. W efekcie wiele zakładów dokonało przebudowy, by przestawić się na tworzywa biodegradowalne.

Plastikowych śmieci zamiast ubywać jest jednak coraz więcej. Greenpeace wyliczyła, że sama tylko chińska branża e-commerce jest na dobrej drodze, by do 2025 r. generować rok w rok po 5 mln ton odpadów biodegradowalnego plastiku. 

Reklama

Tworzywa biodegradowalne mogą być rozkładane przez mikroorganizmy, ale najpierw wymaga to specjalnej obróbki przemysłowej w wysokich temperaturach. 

- Wobec braku urządzeń do kompostowania większość biodegradowalnych tworzyw sztucznych trafia na wysypiska śmieci lub, co gorsza, do rzek i oceanów - mówiła BBC dr Molly Zhongnan Jia, badaczka tworzyw sztucznych z Greenpeace. Jej zdaniem przejście z jednego rodzaju plastiku na inny nie rozwiązuje problemu i nie jest to problem wyłącznie chiński. 

- Większość opakowań z plastiku biodegradowalnego może ulec rozkładowi w ciągu sześciu miesięcy, ale tylko jeśli proces składowania odbywa się w specjalnych kompostowniach, które zapewniają temperaturę około 50 st. Celsjusza i odpowiednią wilgotność. Takie miejsca musiałyby być częścią systemu gospodarki odpadami, a póki co nimi nie są. Dlatego obecnie jedynym skutecznym sposobem zmniejszenia ilości plastiku jest ograniczenie jego produkcji - mówi Katarzyna Guzek z Greenpeace Polska. 

Dr Rachael Rothman z Grantham Center for Sustainable Futures na University of Sheffield twierdzi, że kolejnym problemem jest to, iż wielu konsumentów plastik biodegradowalny traktuje, jak wygodną wymówkę, by nie używać opakowań, czy toreb wielorazowych. - To, że że plastik jest biodegradowalny nie oznacza to, że jest przeznaczony do jednorazowego użytku - twierdzi Rothman. 

Z badania opublikowanego w czasopiśmie naukowym Sciences Advances wynika, że największym na świecie producentem odpadów z tworzyw sztucznych są Stany Zjednoczone. W 2016 r. Amerykanie wyprodukowali ich 42 mln ton. To oznacza, że kraj mający zaledwie 4 proc. światowej populacji, produkuje blisko jedną piątą plastikowych śmieci. Kolejne miejsca na liście zajmują Indie i Chiny, ale Unia Europejska - gdyby traktować ją jeden kraj - zajęłaby drugie miejsce. 

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy