Reklama

Kaczyński wątpi w globalne ocieplenie. "Klimat jak świat światem się zmieniał"

Jarosław Kaczyński powiedział w niedzielę w Bielsku-Białej, że znaczną część problemów z cenami energii rozwiązałoby zamrożenie cen uprawnień do emisji CO2 na niskim poziomie. Prezes PiS mówiąc o unijnej polityce klimatycznej stwierdził, że "nie chodzi o szaleństwo klimatyczne" i "klimat jak świat światem się zmieniał". Jako dowód przytoczył słowa noblisty, którego kontrowersyjne teorie na temat zmian klimatu nie są podparte nauką.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami w Bielsku-Białej został zapytany o walkę rządu z inflacją i wysokimi cenami surowców. Polityk stwierdził, że na przeszkodzie stoi przede wszystkim Unia Europejska.

Prezes PiS: Za wysokie ceny energii odpowiada UE

"Problemów z Unią Europejską jest naprawdę mnóstwo. Wystarczyłoby np. zamrozić ETS, to znaczy obniżyć cenę ETS-u i zamrozić na tym niskim poziomie przynajmniej częściowo i już znaczna część problemów związanych z cenami energii by została, jeśli nie zlikwidowana, to co najmniej bardzo ograniczona" - mówił w Bielsku-Białej Jarosław Kaczyński.

Reklama

ETS to unijny system handlu emisjami obciążający kosztami najbardziej zanieczyszczające środowisko źródła energii. Opłaty z tego tytułu stanowią ok. 25 proc. naszych rachunków za prąd. Byłyby one niższe, gdyby nasza energetyka nie była w ponad 70 proc. oparta na węglu.

Polska otrzymuje jednak także wpływy do budżetu z tytułu systemu ETS. Fundacja ClientEarth w maju zarzuciła jednak rządowi, że marnuje miliardy z handlu emisjami. Jak ocenili aktywiści, blisko trzy czwarte środków, czyli w sumie niemal trzy miliardy euro, "wykorzystano na sfinansowanie działań niezgodnych z celem unijnej dyrektywy o ETS, czyli redukcją emisji CO2".

Jarosław Kaczyński o "szaleństwie klimatycznym"

Prezes PiS dodał, że "nie chodzi tak naprawdę o szaleństwo klimatyczne", bo "klimat jak świat światem się zmieniał". Jarosław Kaczyński wspomniał też o 93-letnim nobliście, który miał powiedzieć, że "wszystkie samochody świata naraz uruchomione mają mniejszy wpływ na klimat niż w wielkiej hali sportowej zapalenie jednej zapałki".

Polityk nawiązał prawdopodobnie do prof. Ivara Giavera, który otrzymał nagrodę Nobla za osiągnięcia w dziedzinie fizyki. Nie opublikował on jednak żadnej pracy w dziedzinie klimatologii czy geofizyki.

Prof. Giaver jest postacią kontrowersyjną wśród naukowców ze względu na odrzucenie konsensusu naukowego i ogólny sceptycyzm na temat globalnego ocieplenia. Jego klimatyczne hipotezy nie zostały podparte żadnymi badaniami. W przeciwieństwie do tysięcy prac naukowych o zmianach klimatu potwierdzających teorię globalnego ocieplenia. Na dodatek aż 99,9 proc. naukowców twierdzi, że odpowiedzialna za nie jest działalność człowieka.   

"Ja nie rozstrzygam, czy on ma rację, bo nie jestem specjalistą od tych spraw. Ale tutaj jeśli chodzi o poważnych uczonych są bardzo podzielone zdania" - mówił w niedzielę prezes PiS. "W interesie pewnych państw i pewnych grup kapitałowych, gospodarczych było to, żeby to wszystko głosić i na tym zarabiać (...) Myśmy na tym bardzo ucierpieli, bo Tusk nie miał odwagi zastosować prawa weta" - dodał Jarosław Kaczyński.

Wypowiedź prezesa PiS o zmianach klimatu można usłyszeć od ok. 1:09:00 w transmisji poniżej:

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy