Świąteczne jedzenie w koszu. Marnowanie to nasz wielki problem

Każdy Polak wyrzuca średnio ponad 75 kg żywności rocznie, a największe ilości jedzenia są prawdopodobnie marnowane pod koniec roku. Jak ograniczyć psucie się i wyrzucanie żywności w tym czasie? Należy zacząć od zmiany nawyków. "Przestańmy gotować potrawy, za którymi nikt nie przepada" - radzi ekspertka z organizacji WWF.

article cover
INTERIA.PL
Marnowanie żywności podczas świąt: co można z tym zrobić?INTERIA.PL

Marnowanie żywności jest poważnym globalnym problemem. W Europie co roku powstaje około 88 milionów ton odpadów spożywczych, a w Polsce marnujemy ok. 4,8 mln ton jedzenia. Gospodarstwa domowe odpowiadają za ponad połowę wyrzuconej żywności. Reszta zostaje utracone podczas produkcji, przetwarzania, transportu, a część także zdatnej do spożycia żywności wyrzuca się w sklepach.

Często przygotowujemy potrawy, które uważamy za tradycyjne w naszym domu. Musimy sprawdzić czy domownicy je w ogóle lubią.
Julia Dobrzańska, WWF
Wiele potraw ląduje w koszu
Wiele potraw ląduje w koszuJesús Hellín/Europa PressGetty Images

Zmiana nawyków. Przemyślane zakupy

Najlepszym sposobem na rozwiązanie problemu dotyczącego marnowania jedzenia w domu jest zmiana nawyków. Należy zacząć od rozsądnego planowania zakupów, podejmowania decyzji w sklepie, a następnie przygotowywania odpowiedniej ilości jedzenia i dobierania potraw, które my i nasi goście będą chcieli zjeść.

Robiąc przedświąteczne zakupy, uwzględnijmy w swoich planach to, co już mamy w lodówce - nie dopuśćmy do tego, aby po świętach zostały popsute jarzyny i inne wyroby o krótkiej dacie przydatności. Nie wyrzucajmy jednak nieestetycznej, ale nadal dobrej do zjedzenia żywności - zróbmy z nich zupę lub sałatkę, zamarynujmy w przyprawach, upieczmy w piekarniku.

W sklepie wybierzmy się na dział promocji, gdzie znajdziemy zdatne do zjedzenia produkty o krótszej dacie ważności. Eksperci radzą, żeby nie chodzić do sklepów “na głodzie". Mamy wtedy skłonność do wrzucania do koszyka niepotrzebnych i często niezdrowych produktów.

"Nie lubię ryby"

Gotujemy za dużo i stawiamy na stole jedzenie, za którym większość rodziny nie przepada. Takimi obserwacjami dzieli się ekspertka z WWF Polska, Julia Dobrzańska. Upewnijmy się, że podane potrawy są lubiane przez naszych gości i zostaną zjedzone, a nie wyrzucone.

Ekspertka zaznacza, że mamy skłonność do mechanicznego wyrzucania żywności, a moglibyśmy się podzielić nim w ramach banków żywności lub oddać jedzenie ogłaszając się w mediach społecznościowych - istnieją dedykowane grupy, których członkowie dzielą się jedzeniem w każdym większym mieście.

Jadłodzielnia w Lublinie
Jadłodzielnia w LublinieFOT. LUKASZ KACZANOWSKI/POLSKA PRESS/Polska Press/East NewsEast News

Nie pieczmy kilku ciast, a jeśli kochamy wypieki, zadbajmy o odpowiednie przechowywanie jedzenia. To także kluczowy czynnik, który wpływa na psucie się żywności i nieatrakcyjny smak oraz zapach.

Ograniczanie marnowania żywności i zmniejszenie skali nadprodukcji, leży też w rękach decydentów. Niektóre kraje, takie jak Francja, nałożyły na supermarkety obowiązek rozdawania zdatnej do spożycia żywności zamiast jej wyrzucania.

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas