Reklama

Ciekawe, dziwne, a nawet dyskryminujące prawa rowerowe na świecie

W niektórych miejscach na świecie obowiązują niecodzienne zasady dotyczące poruszania się rowerami. Jedne zabawne, inne szokujące, ale łączy je jedno - jazda na dwóch kółkach.

Tablice rejestracyjne i limit prędkości dla rowerzystów

Rewolucja czeka być może już niedługo angielskich rowerzystów. Brytyjski minister transportu szykuje kolejna ograniczenia prędkości dla rowerów. Co za tym idzie, pirat rowerowy musi posiadać tablice rejestracyjne, po których może zostać namierzony przez organy. Jazda nocą po angielskich miastach jest możliwa oczywiście tylko z odpowiednim oświetleniem. Pedały także muszą świecić, a w razie wypadku i braku oświetlenia, to rowerzysta jest sprawcą. Co innego, kiedy ścieżka rowerowa sama oświetla nam drogę.

Reklama

Prawo jazdy... na rower

W zeszłym roku (2021) w Singapurze powstało prawo nakazujące odbycia testów, uprawniających do prowadzenia e-skuterów i e-rowerów. Urząd Transportu Lądowego Singapuru uznał, że każdy użytkownik tych pojazdów będzie musiał zdać obowiązkowy test teoretyczny. Od początku roku 2022 każdy, kto kieruje elektrycznym rowerem, musi okazać certyfikat potwierdzający odbycie testu. Można go wykonać w formie online. Za brak certyfikatu grozi słona kara. Żeby jeździć e-rowerem i e-skuterem, obywatele Singapuru muszą mieć ukończone 16 lat.

Dyskryminacja w Korei Północnej

W totalitarnym kraju, jakim jest bez wątpienia Korea Północna, jeszcze do niedawna kobiety nie mogły jeździć rowerami! 10 lat temu ta irracjonalna zasada została zniesiona. Kobietom zabroniono jazdy na rowerze w 1996. Reżim stwierdził, że jazda na rowerze “nie jest kobiecą czynnością". W 2012 r. zakaz ten został zniesiony. Jak przewidywano, miała to być oznaka zmian w reżimie Północnej Korei.

Podobnie było w przypadku Arabii Saudyjskiej: kobiety nie mogły prowadzić ani rowerów, ani samochodów. Przepisy zmieniono w 2013 r.  Podczas jazdy kobieta musi być ubrana niemal od stóp do głów w szatę zwaną abaja.

Zakaz korzystania z procy

Nie wolno strzelać do ptaków z procy! W Bellingham w stanie Waszyngton zbyt często zdarzały się podobne przypadki. W związku z "miejskimi bitwami rowerowymi" lokalna społeczność wniosła o wprowadzenie zakazu strzelania z pracy na rowerze.

Nie wjeżdżaj do basenu

Jedno z najrzadziej spotykanych zakazów dotyczy poruszania się rowerem... w basenie. I nie chodzi o rowerek wodny. Choć na pozór przepis ustanowiony przez najbogatszy stan w USA, czyli Kalifornię, wydaje się bez sensu, może mieć swoje uzasadnienie. Być może każdy z nas widział pomysłowych pływaków, którzy poszukiwali ekstremalnych wrażeń i do wody wjeżdżali, a nawet wskakiwali rowerem. Co ciekawe, w Polsce, np. w Kołobrzegu odbywają się tradycyjne zawody w jeździe rowerem po desce na wodzie. 

Trzymaj ręce na kierownicy

Nie każdy potrafi jeździć na rowerze bez trzymania rąk na kierownicy, ale są wprawni rowerzyści, którzy w ten sposób odpoczywają po długiej jeździe. Jednak w tym miejscu nie wolno zdejmować rąk z kierownicy. W Kolorado za nietrzymanie dłoni na kierownicy grozi kara grzywny. Sam przepis został wprowadzony ze względu na nieostrożnych rowerzystów.

Tutaj obowiązuje zakaz jazdy elektryczną hulajnogą

Choć to nie przepis dotyczący poruszania się rowerem, to na tle Europy Irlandia Północna, jest wyjątkiem. Tutaj nie można jeździć elektryczną hulajnogą. Pomimo tego, że w Anglii wprowadzono w tym roku nową ustawę regulującą jazdę na elektrycznej hulajnodze, to Irlandia nadal pozostaje konsekwentna w swoim zakazie. Jazda hulajnogą jest legalna tylko na własnej posesji. Jeśli posiadacz zostanie raz namierzony, otrzyma słowne upomnienie. W przypadku recydywy, grożą mu wysokie kary.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy