Polscy producenci nie chcą mięsa z probówki. Napisali list do ministra

Polscy producenci na mięsie i jego eksporcie zarabiają spore sumy. Teraz obawiają się, że wpływy zostaną pomniejszone przez rozwój branży alternatywnej, która mięso chce pozyskiwać w laboratorium z komórek zwierząt, a nie z rzeźni. Napisali list do ministerstwa, w którym uzewnętrzniają swoje obawy.

W Polsce też będzie mięso komórkowe
W Polsce też będzie mięso komórkoweEast NewsEast News

Polska branża mięsna postanowiła zawalczyć o konwencjonalnego kotleta i wyraźnie sprzeciwiła się rozwojowi branży mięsa komórkowego na terenie Unii Europejskiej. Wędliniarze i rzeźnicy apelują do ministerstwa rolnictwa w tej sprawie.

Branża mięsna odrzuca mięso komórkowe. Chodzi o pieniądze

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności poinformował, że wpłynął do niego wniosek dotyczący zgody na wprowadzenie do obrotu na terenie UE mięsa wołowego pochodzącego z hodowli komórkowej. Jak wynika z listu skierowanego do ministra rolnictwa, producenci boją się, że taka produkcja szybko rozwinie się w całej Europie.

Według wędliniarzy rozwój branży mięsa alternatywnego miałby "negatywne skutki społeczne"Aleph FarmsEast News

Co w tym złego? Według sceptyków rozwój tej branży miałby "negatywne skutki społeczne, środowiskowe i gospodarcze". Producenci mięs i wędlin mówią wprost: to uderzy w produkcję zwierzęcą, osłabi popyt na tradycyjne produkty. Sądzą też, że mięso komórkowe może zagrozić sektorowi produktów roślinnych.

W liście do ministra Siekierskiego podkreślono ponadto, że wytworzenie mięsa laboratoryjnego jest energochłonne i spowoduje wzrost zużycia nawozów sztucznych poprzez zmniejszenie nawozów naturalnych pochodzenia zwierzęcego.

Włoski parlament przegłosował w 2023 r. zakaz produkcji, importu oraz sprzedaży sztucznie hodowanego mięsa. Włochy są pierwszym krajem na świecie, który podjął taką radykalną decyzję. Co jest więc lepsze - mięso laboratoryjne czy konwencjonalne?

W Polsce też będzie mięso z probówki

Polska spółka LabFarm zapowiedziała w grudniu 2022 r., że będzie produkować mięso komórkowe na dużą skalę. W 2024 r. spółka z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju na rozwój innowacyjnej technologii wytwarzania mięsa metodą komórkową otrzymała 9 mln złotych.

"Produkty mięsne z próbówki" w przeciwieństwie do konwencjonalnego mięsa nie wiążą się z cierpieniem zwierząt i nie ma potrzeby ich zabijania, żeby zjeść ulubioną potrawę. "Jako pierwsi w Polsce podjęliśmy się ambitnego zadania stworzenia czystego mięsa. Dla dobra ludzi, zwierząt i planety" - mówi o swojej misji LabFarm.

LabFarm jest pierwszą firmą w Polsce, która zdecydowała się na produkcję takiego mięsa, ale nie pierwszą na świecie, bowiem startupy trudniące się w tej metodzie zaczęły ją testować kilkanaście lat temu w Stanach Zjednoczonych. Takie mięso można już legalnie zjeść obecnie m.in. w Singapurze.

Tradycyjna hodowla mięsa uderza w klimat

Przemysłowa hodowla zwierząt to znak naszych czasów. Związana jest z obciążeniem środowiska i klimatu, bo zajmuje 80 proc. wszystkich gruntów rolnych i odpowiada za 1/5 emisji gazów cieplarnianych wytwarzanych przez człowieka.

Do tego dochodzą kwestie etyczne - miliardy zwierząt na całym świecie hoduje się z zastosowaniem metod kontrowersyjnych - uwięzi, klatek i innych form chowu dalekich od dobrostanu. Dla coraz większej części społeczeństwa hodowla przemysłowa jest symbolem okrucieństwa i wyzysku.

Wreszcie, mamy do czynienia z zagrożeniami epidemiologicznymi - na takich wielkich fermach wirusy rozprzestrzeniają się wśród licznych osobników o obniżonej odporności. Mowa między innymi o ptasiej grypie, która od początku roku doprowadziła na świecie do śmierci (lub jak mówią producenci - utylizacji) milionów, a może i miliardów kur i kurczaków.

Mimo wieloletnich badań prowadzonych w branży mięsnej i innych sektorach produkcji zwierzęcej, nadal nie opracowano skutecznych szczepionek, które zapewniałyby całkowitą ochronę zwierzętom.

Temat ten na przykładzie Polski omawiał na łamach Zielonej Interii Bartosz Zając, koordynator Koalicji Społecznej Stop Fermom Przemysłowym.

Przedstawiciele branży drobiarskiej i ministerstwa rolnictwa chcą stale zwiększać produkcję, wskazując przy tym na "bezpieczeństwo żywnościowe". Nie rozumiem jak możemy mówić o bezpieczeństwie żywnościowym w sytuacji, w której ponad połowa drobiu trafia już na eksport. Zachód wypycha produkcje od siebie, między innymi ze względu na zagrożenia epidemiologiczne i koszty środowiskowe
wskazywał ekspert.

Na łamach Zielonej Interii pisaliśmy również o nieskutecznej walce z ASF, która polega na masowym odstrzale dzików, rzadko mówi się jednak o tym, że to głównie metoda ograniczania rozprzestrzeniania się wirusa na zwierzęta hodowlane.

Mięso komórkowe może być przyszłością branży spożywczej
Mięso komórkowe może być przyszłością branży spożywczej123RF/PICSEL
Owoc zamiast mięsa? Dżakfrut to nowe superfoodINTERIA.TVAFP