Reklama

Nie tylko upały i susze. Zmiany klimatu przyniosą też siarczyste mrozy

Kryzys klimatyczny to nie tylko śmiertelne fale upałów i bardziej niszczycielskie huragany. Według nowego raportu opublikowanego w czasopiśmie "Science" wraz z postępującymi zmianami klimatu nasilą się również zimowe ekstremalne zjawiska pogodowe.

Naukowcy od dawna zastanawiają się nad związkiem między wzrostem liczby ekstremalnych zimowych zjawisk pogodowych, takich jak potężne opady śniegu i nietypowe mroźne okresy na półkuli północnej, a arktycznym wzmocnieniem - bardzo dużym wzrostem temperatury w regionach polarnych w porównaniu do wzrostu temperatury na niższych szerokościach - jedną z cech charakterystycznych globalnego ocieplenia. 

Nowe badanie pomogło wyjaśnić to powiązanie. Jego autorzy argumentują, że tego rodzaju zmiany w Arktyce zwiększają szanse na to, że układy niskiego ciśnienia o charakterze cyklonu, znane jako arktyczne wiry polarne, zostaną rozciągnięte, co może doprowadzić do ekstremalnych zjawisk pogodowych m.in. w USA.  

Reklama

"Wiem, że jest to bardzo sprzeczne z intuicją i myślę, że dlatego jest wiele oporu i wahania wobec naszych wniosków. Bo jak to możliwe, że ocieplenie Ziemi może prowadzić do ekstremalnego zimna?" - powiedział Judah Cohen, jeden z autorów pracy. 

Jedyny taki raport

Cohen, który pełni rolę wizytującego naukowca w MIT i pracuje w Atmospheric and Environmental Research, wyjaśnił, że badanie, którego jest współautorem, zostało zainspirowane ekstremalną burzą śnieżną w Teksasie, która miała miejsce w lutym 2021 r.

Dołącz do ZIELONA INTERIA także na Facebooku

Cohen stwierdził, że praca jest prawdopodobnie jedyną, która faktycznie wykazała związek między falą zimna a zmianami w Arktyce, a także zademonstrowała fizyczny mechanizm odpowiedzialny za ten związek - rozciągnięty wir polarny. 

"Kiedy wir polarny jest ładny i okrągły, to znak, że całe zimne powietrze jest zamknięte nad Arktyką. Ale kiedy wir się rozciąga, jego część trafia do Ameryki Północnej, a druga część do Azji. Z tego wynikła fala zimna w Teksasie" - powiedział Cohen. 

Praca nad raportem objęła analizy obserwacji wiru polarnego z ostatnich czterech dekad. Badacze przeprowadzili również modelowanie numeryczne, w którym wykorzystali niektóre z tych samych modeli, które eksperci stosowali przy przewidywaniu takich zjawisk pogodowych, jak huragan Ida.  

W przyszłości wyniki ich badań mogą mieć duży wpływ na ostrzeżenia przed ekstremalnymi zimowymi zjawiskami pogodowymi.  

Z danych Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) wynika, że w ciągu ostatnich pięciu lat świat zanotował 3,6 bln dolarów strat w konsekwencji ekstremalnych zjawisk pogodowych. Większość tych kosztów poniosły kraje rozwijające się. Wysoka liczba ofiar śmiertelnych w biedniejszych krajach została jednak z biegiem czasu częściowo zredukowana dzięki skuteczniejszej ewakuacji. Naukowcy z WMO stwierdzili, że liczba katastrof pogodowych na całym świecie wzrosła pięciokrotnie w ciągu ostatnich 50 lat.

Źródło: The Guardian, Financial Times

mcz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy