Modele komputerowe wskazywały, że przyszłe cyklony tropikalne będą przynosić znacząco więcej deszczu niż dotychczas. Wynika to głównie z ocieplającego się klimatu, który tworzy korzystniejsze warunki do rozwoju tego rodzaju zjawisk.
Dwójka badaczy z Florida International University postanowiła sprawdzić, czy wspomniane symulacje pokrywają się z rzeczywistością, w związku z czym podjęli się oni analizy dwóch tysięcy cyklonów tropikalnych występujących w latach 1998-2016 na sześciu różnych obszarach wodnych (północny Atlantyk, północno-wschodni Pacyfik, środkowo-wschodni Pacyfik, północno-zachodni Pacyfik, północny Ocean Indyjski oraz południowy Ocean Indyjski).
Jak wynika z ich pracy, cyklony tropikalne z każdy kolejnym rokiem przynoszą o 1,3 procent więcej deszczu. Najwyższe zmiany możemy zaobserwować na półkuli północnej.
- Jeden procent może nie wydawać się ważny - powiedział Oscar Guzman, współautor badania.
- Ale kiedy skumulujesz 20 lat tego jednego idealnego przyrostu, to jest to ogromny i niebezpieczny przyrost wody - dodał.
Najświeższym przykładem niepokojącej tendencji jest huragan Ian, który ostatnimi dniami spowodował katastrofalne straty w Stanach Zjednoczonych. Z innych badań wynika, że z powodu globalnego ocieplenia przyniósł on co najmniej 10 procent więcej deszczu niż w przypadku, gdyby zmian klimatu nie było.










