Reklama

Rolnictwo na Antarktydzie w służbie podboju kosmosu

Zapewnienie astronautom wystarczającej ilości jedzenia jest jednym z niezbędnych punktów, które musimy spełnić, aby w ogóle móc myśleć o podboju kosmosu. Osiedlenie się na Marsie nie będzie możliwe, jeśli nie osiągniemy w dziedzinie hodowli wystarczających sukcesów. W tym celu na Antarktydzie powstała eksperymentalna uprawa, która badana jest od dekad.

W maju bieżącego roku naukowcy po raz pierwszy w historii wyhodowali rośliny w glebie pobranej z powierzchni księżyca. To osiągnięcie z pewnością przybliża nas do podboju kosmosu, lecz trzeba przyznać, że już od lat podobne eksperymenty przeprowadzane były w równie surowym środowisku, mianowicie glebie antarktycznej.

Zobacz także: Nowo odkryte jezioro na Antarktydzie skrywa największe tajemnice kontynentu

Rolnictwo na Antarktydzie

Historia rolnictwa na Antarktydzie sięga aż 1902 roku, kiedy brytyjski lekarz i botanik Reginald Koettlitz zebrał trochę ziemi z lodowatego kontynentu, a następnie na pokładzie statku wyhodował na niej między innymi rzeżuchę.

Reklama

Przez następne dziesięciolecia nie udało się osiągnąć żadnych kolejnych sukcesów w hodowli roślin na Antarktydzie. Większość prób z innymi gatunkami kończyła się fiaskiem i dopiero w połowie wieku ruszyła bezglebowa uprawa roślin na pożywkach wodnych roztworów soli mineralnych wspierana sztucznym oświetleniem.

Naukowcy cenili sobie możliwość skosztowania świeżego warzywka w środku mroźnej zimy, jednak taka hodowla nie miała nic wspólnego z surową antarktyczną ziemią.

W pewnym momencie zdano sobie sprawę, że antarktyczne warunki mogą być świetnym ośrodkiem treningowym odwzorowujących kosmiczne warunki. Zainwestowano więc w specjalne komory do uprawy roślin i do dzisiaj rozwija się tam najnowocześniejsze technologie w tej dziedzinie. Być może, za kilkanaście lat użyjemy właśnie tych metod na Księżycu, a nawet Marsie. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy