Świat spala coraz więcej węgla. Mimo ostrzeżeń padł kolejny rekord

Światowa energetyka węglowa zwiększyła w ubiegłym roku swoją moc o 2 proc. Wzrost wynika z rozbudowy elektrowni węglowych w Chinach i spowolnieniu procesu ich zamykania w USA i Europie.

W zeszłym roku na całym świecie wzrosło zużycie węgla
W zeszłym roku na całym świecie wzrosło zużycie węglaDaniel Schoenen Fotografie/Travel Collection/East NewsEast News

W zeszłym roku światowa moc wytwórcza energii węglowej wzrosła po raz pierwszy od 2019 r. To wszystko pomimo ostrzeżeń, że powinniśmy zamykać co najmniej 6 proc. elektrowni węglowych rocznie, aby uniknąć najgorszych skutków kryzysu klimatycznego.

Z raportu Global Energy Monitor wynika, że moce produkcyjne elektrowni węglowych wzrosły w zeszłym roku o 2 proc., co było spowodowane wzrostem liczby nowych zakładów w Chinach oraz spowolnieniem zamykania elektrowni w Europie i USA.

Opracowanie wskazuje też, że w zeszłym roku do sieci trafiło około 69,5 gigawatów (GW) nowych mocy z elektrowni węglowych. Dwie trzecie z nich powstało w Chinach. Nowe elektrownie węglowe powstawały także w Indonezji, Indiach, Wietnamie, Japonii, Bangladeszu, Pakistanie, Korei Południowej, Grecji i Zimbabwe.

W tym samym czasie w USA i Europie zamknięto elektrownie węglowe o łącznej mocy 21 gigawatów. Proces zamykania ich przebiegał wolniej, niż zakładano co sprawiło, że w ciągu roku łączna moc netto elektrowni węglowych na całym świecie wzrosła o prawie 48,5 GW netto, co stanowi najwyższy przyrost od 2016 r.

Eksperci przestrzegają: elektrownie węglowe muszą zniknąć

Klimatolodzy twierdzą, że, jeśli mamy ograniczyć globalne ocieplenie do poziomu 1,5 stopni Celsjusza w stosunku do poziomu sprzed epoki przemysłowej, wszystkie elektrownie węglowe powinny zostać zamknięte do 2040 r., chyba że zostaną wyposażone w skuteczną technologię usuwania dwutlenku węgla.

Według raportu wymagałoby to wycofania z użycia każdego roku elektrowni węglowych o łącznej mocy 126 GW. Stanowi to równowartość około dwóch elektrowni tygodniowo. Na całym świecie działają elektrownie węglowe o łącznej mocy 2130 GW.

"W przeciwnym razie możemy zapomnieć o osiągnięciu naszych celów określonych w porozumieniu paryskim i czerpaniu korzyści, jakie przyniesie szybkie przejście na czystą energię" - podkreśla Flora Champenois, analityk Global Energy Monitor.

Nadzieja na szybsze postępy

Mimo niepokojących danych, raport określa zeszłoroczny przyrost mocy elektrowni węglowych jako "anomalię". Z opracowania wynika, że odrodzenie się energetyki wodnej w tym roku, w połączeniu z ekspansją Chin w zakresie energii wiatrowej, słonecznej i jądrowej, może oznaczać początek stałego spadku zapotrzebowania na węgiel.

Oczekuje się, że w tym roku ponownie przyspieszy proces wyłączania starych elektrowni węglowych w Europie i USA. W innych krajach powstanie mniej nowych elektrowni niż dotąd. Z raportu wynika, że w zeszłym roku poza Chinami rozpoczęto budowę nowych projektów o łącznej mocy poniżej 4 GW, co stanowi jedną czwartą średniej rocznej za lata 2015 - 2022.

"Coraz więcej sygnałów wskazuje, że następuje odwrócenie kursu, jeśli idzie o wykorzystanie węgla" - mówi Champenois. "Ale kraje, które zamierzają zamknąć elektrownie węglowe, muszą to zrobić szybciej, a kraje, które mają plany dotyczące budowy nowych elektrowni węglowych, muszą dopilnować, aby nigdy nie zostały one zrealizowane".

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas