Reklama

WiseEuropa: Szara strefa złomowania samochodów w Polsce

Stare samochody nie przestają być problemem, gdy znikają z dróg. Przeciwnie, nielegalnie złomowanych może być w Polsce nawet milion aut rocznie. Szara strefa kwitnie, a straty ekonomiczne i środowiskowe rosną.

Artykuł jest częścią cyklu przygotowanego we współpracy z WiseEuropa z okazji Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu 2021

- Dostępne dane wskazują, że niemal dwie trzecie pojazdów złomowanych w Polsce to pojazdy pochodzące z importu. Niestety dużym problemem pozostaje szara strefa: rozbiórka pojazdu na części i porzucenie tych pozostałości pojazdu, których sprzedaż jest nieopłacalna - mówi Zielonej Interii Piotr Chrzanowski, analityk instytutu WiseEuropa i współautor raportu "Wsteczny bieg. Społeczno-gospodarcze skutki importu używanych samochodów do Polski".

Reklama

Kwestie utylizacji samochodów używanych, w tym importowanych, są regulowane ustawą o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Zgodnie z regulacją, przed 1 stycznia 2016 r., właściciel samochodu używanego ponosił opłatę recyklingową w wysokości 500 zł przy sprowadzeniu samochodu używanego z zagranicy. Opłata ta podlegała pełnemu zwrotowi przy legalnym wyrejestrowaniu pojazdu. Instytut WiseEuropa zauważa, że później jednak wprowadzono zmianę do tej ustawy, która zniosła ten obowiązek.

Obecnie właściciele wyeksploatowanych samochodów osobowych mogą oddawać samochody do specjalnej stacji złomowania i zarobić na zwracanych częściach. 

Cena za kilogram jest różna, w zależności od województwa czy typu auta. Raport instytutu WiseEuropa wskazuje, że w przypadku złomowania aut osobowych, średnia cena za kilo złomu wynosi około 0,3-0,4 zł. Do kasacji można oddawać pojazdy, które nie są w pełni sprawne i mają brakujące elementy, ale są objęte ubezpieczeniem cywilnym OC. Zgodnie z obecnymi regulacjami, legalne wyrejestrowanie samochodu jest możliwe po legalnym demontażu, a obowiązek płacenia OC wygasa po wyrejestrowaniu. Dzięki temu nawet 95 proc. całego pojazdu może później zostać poddane legalnemu recyklingowi, a reszta zutylizowana zgodnie z przepisami.

- Problemy powodowane przez stare pojazdy nie kończą się w momencie ich zniknięcia z polskich dróg. Niestety, również tutaj brakuje wystarczająco skutecznych regulacji, a nielegalny demontaż przekłada się na straty ekonomiczne i środowiskowe. Z badań przeprowadzonych na zlecenie Komisji Europejskiej wynika, że skala problemu jest bardzo duża: liczba nielegalnych demontaży pojazdów w Polsce może sięgać nawet 1 mln rocznie - mówi Aleksander Śniegocki, kierownik programy Energia, Klimat i Środowisko w instytucie WiseEuropa. 

Zniesie opłaty błędem

Raport stwierdza, że według najnowszych danych zniesienie opłaty recyklingowej, a co za tym idzie brak zachęty finansowej, powoduje zmniejszanie się liczby demontaży. W 2020 r. liczba samochodów zdemontowanych zmalała i nieustannie rozwija się tzw. szara strefa w zakresie handlu częściami zamiennymi. W przypadku części, które nie mogą być odsprzedane, są one bardzo często porzucane w lasach albo spalane. 

Dodatkowo WiseEuropa zauważa, że obecny brak sankcji za niezarejestrowanie pojazdu, może sugerować, że dane dotyczące liczby sprowadzanych pojazdów importowanych czy ich demontażu są także niekompletne. Oficjalne dane jednak sugerują, że w 2020 r. zdemontowano ponad 400 tys. samochodów osobowych, czyli o 13,6 proc. mniej niż w poprzednim roku, i o 19,6 proc. mniej niż w 2018 r. 

Po 2016 r. (kiedy zniesiono opłatę recyklingową), liczba wyrejestrowań z powodu demontażu zaczęła maleć i została przewyższona przez liczbę nowych rejestracji pojazdów. Instytut podkreśla, że obecny brak jakiejkolwiek zachęty finansowej może jeszcze bardziej nasilić ten trend, wspierając rozwój nielegalnego handlu częściami oraz podupadanie legalnie działających stacji demontażu.

Źródło: WiseEuropa, Zielona Interia

mcz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy