Reklama

Rower czy hulajnoga? Zima bez auta jest możliwa

Rezygnacja z auta zimą nie oznacza braku postępu technologicznego. Odrobina ruchu nie zaszkodzi, a wzmocni zdrowie i zmniejszy katastrofalnie złą jakość powietrza w Polsce.

Jazda rowerem w zimie jest możliwa, a rowerzystom nie ma czego współczuć, a raczej można zazdrościć.

Rower dobry na chłód

Własny rower to skarb. Praktycznie przez cały rok można dojechać nim do pracy, szkoły, do miasta i na rowerowe wycieczki. Podczas jazdy na rowerze trenujemy całe ciało - m.in. mięśnie ud, pośladków i łydki. Nie dość, że możemy ruszyć się po siedzącym dniu w pracy, to dodatkowo nasza podróż jest neutralna dla klimatu. W sezonie grzewczym kwestia ta jest szczególnie ważna. Z powodu smogu generowanego nie tylko przez nieefektywne piece, ale i transport samochodowy, umiera przedwcześnie nawet 240 tys. Europejczyków rocznie.

Reklama

Rower jest idealnym środkiem transportu na jesień i zimę, pod warunkiem że:

  • jeśli na zewnątrz jest fatalna jakość powietrza, pamiętajmy o masce antysmogowej,
  • opony są przystosowane do jazdy po śliskiej nawierzchni, zmniejszamy np. ich ciśnienie,
  • mamy wyregulowane i pewne hamulce,
  • posiadamy porządne oświetlenie i odblaski,
  • pamiętamy o regularnym smarowaniu łańcucha,
  • nie rozpędzamy się, aby uniknąć wypadku na śliskiej drodze,
  • jesteśmy ubrani "na cebulę" - dbamy zwłaszcza o głowę, stopy i dłonie.

Rowerem wjedziemy praktycznie wszędzie, można się poruszać nim zarówno ścieżką rowerową, ulicą, jak i w razie potrzeby szerokim chodnikiem. Rower to uniwersalny pojazd do przemierzania krótkich i dłuższych dystansów, zwłaszcza po zakorkowanych miastach. Zimy z roku na rok są mniej śnieżne, a to sprawia, że łatwiej się nim poruszać o tej porze roku.

Jakie są minusy jazdy na rowerze? Jest ich stosunkowo niewiele. To mit, że podczas jazdy w zimie, jest nam zimno. Odpowiednio dobrana odzież i dodatki pozwalają zachować ciepło, a z drugiej strony, nie spocić się. Jeśli mamy dobre oświetlenie zmniejsza się też prawdopodobieństwo kolizji czy wypadku. Zimą trzeba jednak zachować szczególną ostrożność na mokrych krawężnikach i oblodzonych miejscach, ponieważ łatwo o poślizg.

Wyposażenie roweru, którym będziemy jeździć cały rok, może być kosztowne, ale zaprocentuje w codziennych podróżach. Wybór uniwersalnego, ale porządnego roweru pozwoli na jazdę nim przez cały rok.

Rower jest ogólnie rzecz biorąc nawet zimą praktyczny, bezpieczny i wygodny. Czy hulajnoga także?

Jazda huljnogą

W przypadku jazdy hulajnogą w zimie można usłyszeć dwa przeciwstawne głosy: "jeżdżę nią cały rok" oraz "zimą nie jeżdżę". Od kilku lat w Polsce znacznie wzrasta ilość publicznie dostępnych hulajnóg, a niektórzy decydują się na własną. Z tych powodów jest w kraju coraz więcej użytkowników, także zimowych.

Hulajnoga jest dobrym wyjściem, jeśli nie ma gigantycznego mrozu, na naszej drodze nie leżą zaspy śniegu oraz kiedy chcemy skorzystać z szybkiego przejazdu na krótkim dystansie. Jeśli nie dysponujemy rowerem, a w pobliżu nie ma dostępnych rowerów miejskich, zapewne znajdziemy wolną e-hulajnogę. Czekają na chodnikach przez cały rok. Elektryczny pojazd jest niskoemisyjny, a przejażdżkę nim docenią ci, którzy nie lubią podróżować zbiorową komunikacją miejską. 

Jak sięprzygotować do zimowej jazdy na hulajnodze?

W tym wypadku kluczowe będzie również dobranie odpowiedniej odzieży. Przez większość przejazdu nie ruszamy się, co może powodować marznięcie. 

Należy też pamiętać o odpowiednim ładowaniu baterii w pojeździe, jeśli mamy własny sprzęt (dotyczy to też rowerów elektrycznych) - optymalne naładowanie podczas długiego przechowywania powinno wynosić od 60 do 80 proc. Pamiętajmy, że nie ładujemy zmarzniętej hulajnogi. Odczekajmy godzinę zanim zaczniemy ładować akumultor.

Jeżeli mamy swoją huljnogę, musimy pamiętać, że istnieją miejsca, w których z przyczyn przeciwpożarowych, obowiązuje zakaz wprowadzania własnych hulajnóg i rowerów elektrycznych.

Jakie są minusy tej formy podróży? 

Pamiętaj: woda to wróg elektrycznych hulajnóg. Zimą hulajnogi jeżdżą wolniej, a w warunkach wilgotnych, czyli podczas mocnych opadów deszczu i topniejącego śniegu, możliwość przemieszczania się hulajnogą spada prawie do zera. Niskie temperatury powodują spadek pojemności baterii. Założenie nieodpowiednich ubrań i brak rękwiczek będą skutkować zmarznięciem.

Ponadto niektórzy "hulajnogiści" są nielubiani i oskarżani przez pieszych za zbyt szybką i nieostrożną jazdę. Zdarza się spotkać też podróżujące na pojeździe dwie osoby. Publiczne hulajnogi są użytkowane przez wiele różnych osób. Przez to sprzęt jest często zniszczony i powoduje obniżenie komfortu jazdy.

W obu przypadkach udana zimowa jazda zależy też od pracy i reakcji służb miejskich. Jeśli ścieżki i jezdnie są odśnieżone przejazd jest możliwy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy