Elektryczny tramwaj bez szyn i motorniczego. Zadziwiający pojazd z Chin

Ten rewolucyjny pojazd elektryczny już zmienił oblicze znanych dotąd form transportu. Pojazd - definiowany jako połączenie autobusu i tramwaju - jest autonomiczny. Porusza się bez kierowcy oraz szyn. Wyjątkowy tramwaj zbudowany w Chinach trafi wkrótce na testy do Australii.

Rewolucyjny tramwaj elektryczny bez kabli, szyn i kierowcy
Rewolucyjny tramwaj elektryczny bez kabli, szyn i kierowcyN509FZWikimedia

Autonomiczny szybki transport kolejowy (ang. Autonomous-rail Rapid Transit, ART) kursuje z powodzeniem w kilku chińskich miastach. Będzie też niebawem testowany również w Perth w Australii. Przyszłościowy pojazd został zaprojektowany i skonstruowany przez chińskiego producenta pociągów CRRC Zhuzhou Institute Co Ltd. Chiny są światowym liderem w dziedzinie kolei i wdrażaniu nowych technologii w tym sektorze.

Autonomiczny i elektryczny tramwaj

Chiński pojazd wygląda jako szybka kolej miejska, ale nie porusza się po szynach. Dwukierunkowy pojazd składa się z trzech lub pięciu wagonów, w których kolejno zmieści się do 300 i 500 pasażerów. Tramwaj może osiągnąć prędkość do 70 km/h. Pojazdy mogą poruszać się obok siebie bez żadnych zakłóceń. W pełni elektryczny pociąg doładowuje się na niektórych stacjach podczas wymiany pasażerów.

Pierwszy autonomicznie sterowany tramwaj porusza się na gumowych oponach. Dzięki różnym czujnikom, takim jak LiDAR GPS, pojazd nie wymaga obecności kierowcy, jednak ze względów bezpieczeństwa, zdarza się, że w kabinie jest on obecny.

Transport przyszłości?

Takie autonomiczne i elektryczne tramwaje są tańsze w eksploatacji niż pojazdy konwencjonalne i nie wymagają montażu szyn. Takie pociągi muszą jednak jeździć po wyznaczonych trasach, na których nie znajdują się praktycznie żadne przeszkody. Choć w przypadku ART, pojazd potrafi rozpoznać i wyminąć przeszkodę.

Tramwaje bezszynowe nie są nowym pomysłem - w Chinach pojazdy zostały zaprezentowane w 2017 r. Technologia ma te same korzenie, co koleje dużych prędkości.

Pojazd skonstruowany przez Chińczyków kosztował ok. 2,2 mln dolarów. Pojazdy kursują już w kilku chińskich miastach, takich jak Szanghaj,  Zhuzhou czy Yibin. Autonomiczny tramwaj będzie teraz testowany w Australii. Jeden z pojazdów porusza się dzięki wodorowym ogniwom paliwowym.

Mówią o nim "masło czarownicy". Niezwykły organizm w polskich lasachPolsat News
INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas