Ponad 30 tysięcy pożarów w miesiąc. Amazonia płonie na naszych oczach

W samym sierpniu zarejestrowano na terenie Amazonii aż 33 116 pożarów, co jest najwyższym wynikiem od 2010 roku. Natomiast w ciągu jednego dnia tego miesiąca odnotowano ich rekordowe 3358. Zielone Płuca Ziemi zmniejszają się na naszych oczach. Wszystko za sprawą nielegalnego wylesiania.

Brazylijski Krajowy Instytut Badania Przestrzeni Kosmicznej (INPE) poinformował, że w samym sierpniu na terenie Amazonii odnotowano aż 33 116 pożarów. Jest to najwyższy wynik od 2010 roku.

Tylko 22 sierpnia odnotowano rekordowe 3358 pożarów. Tak wysokiego wyniku w ciągu dowolnych 24 godzin nie zarejestrowano od września 2007 roku. Jak łatwo wywnioskować, takie dane nie napawają optymizmem co do przyszłości Zielonych Płuc Ziemi, które z roku na rok zmniejszają swoją powierzchnię.

Zobacz także: Amazonia zmienia się w sawannę. To może spowodować globalny kataklizm

Reklama

Co interesujące, znaczący wzrost liczby pożarów w ostatnich latach nastąpił od 2019 roku, czyli od początku kadencji znanego ze swoim antyekologicznych poglądów prezydenta Jaira Bolsonaro.

Brazylijski polityk swego czasu zapowiadał między innymi budowę autostrady przez Amazonię czy zmniejszenie liczby rezerwatów we wspomnianym regionie. Znalazł się on także wśród krytyków paryskiego porozumienia klimatycznego.

- Ten niekontrolowany wzrost pożarów w ciągu ostatnich czterech lat jest ściśle związany ze wzrostem wylesiania - powiedziała działaczka środowiskowa Mariana Napolitano.

- Amazonia to wilgotny las deszczowy i w przeciwieństwie do tego, co dzieje się w innych biomach, ogień nie powstaje spontanicznie. Pożary są zawsze związane z ludzkim działaniem - dodała. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Amazonia | lasy deszczowe | Brazylia | pożar

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy