Dramatyczna ewakuacja gniazda polskich sokołów. Interweniowały służby

Gniazdo, które sokoły wędrowne założyły na elektrociepłowni Wrotkowo w Lublinie musiało zostać ewakuowane. Jak podaje RMF FM, zaginęła bowiem sokolica. Przyrodnicy uznali, że w tej sytuacji samiec sam nie zdoła wychować młodych i lęg byłby stracony. Co stało się z samicą, nie wiadomo.

Sokół wędrowny to ptak zagrożony wyginięciem
Sokół wędrowny to ptak zagrożony wyginięciemoutsiderzone123RF/PICSEL

Obecność sokołów wędrownych na elektrociepłowni takiej jak ta we Wrotkowie może dziwić, ale to dość częste miejsce gniazdowania tych ptaków. Ptaki te, wykorzystujące do ataków na zdobycz przewagę wysokości i prędkość w locie nurkowym, upodobały sobie także ludzkie budowle. Lubią miasta z wysokimi wieżowcami czy kominy i platformy dużych zakładów przemysłowych. Gnieżdżą się chociażby na Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie czy Zakładach Chemicznych w Policach.

Sokoły gnieżdżą się tam gdzie wysoko. Budynki miejskie, nawet drapacze chmur, a także kominy i wysokie platformy zakładów przemysłowych imitują im urwiska, skały i wysokie drzewa, na których gniazdowały wcześniej. Stąd obserwują okolicę i polują na liczne ptaki zbierające się w okolicach miast, zwłaszcza gołębie, mewy, kawki czy kaczki. Elektrociepłownia Wrotków w Lublinie to jedno z takich miejsc.

Sokół wędrowny to najszybsze zwierzę świata
Sokół wędrowny to najszybsze zwierzę świata Ron Knight Wikimedia

Coś złego stało się z samicą sokoła z Lublina

Jak czytamy na stronie Stowarzyszenia na rzecz Dzikich Zwierząt "Sokół", historia lubelskich sokołów na Wrotkowie sięga 2015 roku, kiedy to na kominie PGE EC Lublin jeden z pracowników zauważył ptaka. Była to samica z Włocławka. Po szybkich konsultacjach z Lubelskim Towarzystwem Ornitologicznym już 1 marca 2016 roku na kominie zostało zamontowane gniazdo dla sokołów. Po tym fakcie samica zniknęła na 3 miesiące. Pojawiła się ponownie w czerwcu tego roku. Samca zaobserwowano rok później w czerwcu 2017 roku. Pierwszy lęg tej pary odbył się w 2018 roku, gdy samica złożyła 6 jaj (co jest ewenementem na skalę światową), jedno jajko okazało się niezalężone.

Wypadki się zdarzają. Jeden samiec z Lublina trafił do warszawskiego azylu, wskutek obrażeń jakich doznał podczas zderzenia z budynkiem na jednej z lubelskich ulic. Latanie wśród budynków takich miast jak Lublin w polowaniu na gołębie i kawki jest dla sokołów ryzykowne. Ptak ten rozpędza się do ogromnych prędkości i wtedy jego kontrola nad nurkowaniem czy lotem jest mała.

Ptaki latają tam i z powrotem. To czas ich wędrówek. Co o nich wiesz? [QUIZ]

Ptaki latają tam i z powrotem. To czas ich wędrówek. Co o nich wiesz? [QUIZ]

Być może coś podobnego przytrafiło się sokolicy z Wrotkowa, która nie wróciła do gniazda. Na szczęście jest ono obserwowane przez internautów dzięki zamontowanym kamerom i to oni zaalarmowali, że od jakiegoś czasu na jajach siedzi tylko samiec. Sokolicy nie ma. Musiało jej się coś stać, bo raczej nie porzuciła gniazda w środku sezonu lęgowego.

RMF FM podaje, że aby ratować nowe pokolenie sokołów, ornitolodzy postanowili ewakuować jaja z gniazda. Zostaną przeniesione do inkubatora, prawdopodobnie do Garwolina, gdzie przyrodnicy spróbują odchować je sztucznie. Samiec siedzi dzielnie na jajach, ale nie zdoła ich sam wysiedzieć. Będzie musiał w końcu polecieć na polowanie, a kilka godzin przerwy w wysiadywaniu może zabić embriony.

Sokoły wędrowne zamieszkały na elektrowni BełchatówPolsat News
INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas