Niższa prędkość to mniejszy smog. Ograniczenia dla kierowców we Włoszech
Włosi będą mieli szansę sprawdzić jak redukcja prędkości na drogach wpłynie na zmniejszenie zanieczyszczeń powietrza. Włochy muszą dostosować się do unijnych norm, aby uniknąć kar za zatruwanie środowiska z transportu.
Władze włoskich regionów będą miały możliwość sprawdzenia, czy redukcja prędkości na drogach i autostradach pomoże w zmniejszeniu smogu. To pierwsza taka sytuacja we Włoszech związana z potrzebą zmniejszenia zanieczyszczeń z transportu oraz unijnymi zobowiązaniami.
Włosi muszą zredukować smog
Włosi zostali wezwani do znacznego zmniejszenia skali zanieczyszczeń powietrza przez UE - wszczęto wobec nich procedury dotyczące naruszenia unijnych przepisów. W związku z tym włoskie władze ustanowiły dekret, który ma pomóc zamknąć zastosowane wobec Włoch procedury.
Jedna z tych procedur dotyczy przekroczenia dopuszczalnego limitu pyłu zawieszonego PM10, będącego obok pyłu PM2,5 składnikiem smogu. W przypadku braku działań ze strony rządu Włochom groziłoby postępowanie przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej i kary finansowe.
Aby do tego nie dopuścić, w sytuacji, gdy konieczne okaże się ograniczenie emisji szkodliwych substancji w powietrzu z ruchu drogowego, na mocy dekretu władze regionów mogą nakazać zmniejszenie dopuszczalnej prędkości pojazdów. Będzie możliwe wprowadzenie zmian na stałe.
Ograniczenie prędkości, żeby zmniejszyć smog
Poziom smogu w niektórych włoskich regionach, zwłaszcza na nizinach (Nizina Padańska) jest bardzo wysoki. Sytuacja jest kiepska szczególnie w okresie jesienno-zimowym.
Aby dostosować się do unijnych wymogów i zmniejszyć szkodliwość smogu na zdrowie władze regionalne będą miały obowiązek wprowadzić ograniczenie prędkości po to, by zredukować poziom smogu, zwłaszcza w wielkich miastach.