Zrobił zakupy, w domu przeżył szok. W brokułach był wąż

Nietypowego zakupu dokonał 63-letni mieszkaniec West Midlands w Anglii. Brokuły, zapakowane w folię, kupił w popularnym supermarkecie. Po powrocie włożył je do lodówki na trzy dni. Gdy chciał je wykorzystać do przygotowania obiadu, nie mógł uwierzyć własnym oczom. W warzywach skrywał się mały wąż.

Mężczyzna cierpi na ofidiofobię, czyli lęk przed wężami. Z tego powodu musiał poprosić o pomoc w usunięciu węża członków swojej rodziny. Z pomocą przyszła mu jego siostra, Ann-Marie Tenkanemin. Kobieta wrzuciła węża do wanny, a następnie ostrożnie zapakowała go i odwiozła do supermarketu

Wlk. Brytania. Mężczyzna przyniósł do domu zakupy. W środku był wąż

Obsługa nie była przygotowana na taką reklamację. Kierownik sklepu wezwał na miejsce specjalistę od węży, który zabezpieczył zwierzę i przewiózł je do Dudley Zoo. 

Reklama

Zdaniem eksperta w brokule ukrył się wąż drabinkowy. Jest to stosunkowo niewielki gad (osiąga długość od 1 m do 1,5 metra) i nie jest jadowity. W sytuacji zagrożenia zwierzę może jednak zaatakować, a jego ugryzienia są bardzo bolesne

Wąż jest gatunkiem typowo europejskim - występuje naturalnie m.in. w Portugalii, Hiszpanii, Francji i Włoszech, czyli w krajach, z których są importowane m.in. brokuły

Czy Aldi wypłaci odszkodowanie za węża w brokułach?

Sieć zaoferowała mężczyźnie rekompensatę finansową za poniesione straty. Nie jest on jednak zadowolony z jej wysokości. 

"Mam szczęście, że po prostu nie zostawiłem brokułów w kuchni. To byłoby dla nas ogromne ryzyko, ponieważ mieszkają tu dwie zupełnie bezbronne osoby" - wyznaje w rozmowie z Daily Mail. Mężczyzna mieszka z teściową i synem z niepełnosprawnością, którzy nie byliby w stanie poradzić sobie z wężem. 

Mężczyzna podkreśla również, że sam cierpi na fobię przed wężami, co potęguje negatywny wpływ na jego psychikę. Z tego względu będzie ubiegał się o wyższe odszkodowanie w sądzie. Nie podał jednak kwoty, która byłaby w stanie zrekompensować stres, na jaki został narażony wraz z rodziną. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Wielka Brytania
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama