Żeglarze uratowali wilka, który pływał po porcie w Łebie

Do nietypowego zdarzenia doszło w sobotę w Łebie nad Morzem Bałtyckim. Żeglarze zauważyli pływającego po kanale portowym wilka. Wycieńczone zwierzę na szczęście udało się uratować.

O zdarzeniu poinformował na Twitterze Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. W sobotę rano załoga jachtu "Sylviana" powiadomiła bosmana dyżurnego w Łebie o pływającym w kanale portowym wilku. Zwierzę było wyczerpane.

Uratowano wilka, który pływał w porcie w Łebie

"Bosman niezwłocznie podjął akcję ratowania zwierzęcia, z pełnym sukcesem" - poinformował Sebastian Kluska.

Wymęczonym "wilkiem morskim" zaopiekowali się pracownicy Słowińskiego Parku Narodowego. Zwierzę było bardzo słabe i pojawiły się wątpliwości, czy w ogóle przeżyje.

Skąd w Morzu Bałtyckim wziął się wilk?

Basior jednak szybko wrócił do zdrowia i już następnego dnia, w niedzielę 23 października wypuszczono go do Słowińskiego Parku Narodowego, skąd prawdopodobnie przywędrował.

Reklama

W Polsce żyje zaledwie ok. 2 tys. wilków. Są one objęte ścisłą ochroną gatunkową. Kurczenie się naturalnych siedlisk ich życia i wyniszczająca działalność człowieka znacznie ograniczyły liczbę osobników w Polsce, dlatego konieczna jest ich ochrona. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Wilk | Bałtyk
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy