Haczyki, szpilki i trucizna. 39-latek mógł celowo krzywdzić psy

Jakub Wojajczyk

Opracowanie Jakub Wojajczyk

Policjanci ze Szczecina zatrzymali 39-letniego mężczyznę, który może mieć związek z okaleczaniem zwierząt. Od roku na terenie miasta ktoś rozrzucał m.in. kiełbasę z haczykami wędkarskimi i trucizną. Doszło do zgonów i okaleczeń psów.

Policjanci ze Szczecina ustalili tożsamość 39-latka, który mógł być zamieszany w sprawę trucia i okaleczania psów. Mężczyzna jest pod policyjnym dozorem (zdj. ilustracyjne)
Policjanci ze Szczecina ustalili tożsamość 39-latka, który mógł być zamieszany w sprawę trucia i okaleczania psów. Mężczyzna jest pod policyjnym dozorem (zdj. ilustracyjne)123RF/PICSEL

Szczecinianin jest obecnie pod policyjnym dozorem. Niewykluczone, że wkrótce zostanie mu przedstawionych więcej zarzutów.

Szczecin. Dozór dla mężczyzny zatrzymanego ws. trucia psów

Od ubiegłego roku szczecińscy policjanci zajmują się sprawą trucia psów w mieście. Ustalono, że ktoś rozrzuca kiełbasę z ukrytymi w niej szpilkami i haczykami wędkarskimi. Mięso zawierało też niebieskie granulki. Jak się okazało, jest to prawdopodobnie trutka stosowana m.in. na ślimaki.

Niestety ze względu na zatrucia doszło do zgonów psów mieszkających w Szczecinie. Dzięki badaniom toksykologicznym zwierząt i rozrzuconego mięsa udało się ustalić, że psy najprawdopodobniej zostały otrute podobną substancją.

Jak potwierdziła w rozmowie z Zieloną Interią nadkom. Anna Gembala z KMP w Szczecinie, w miejscu zatrzymania mężczyzny zamieszanego w sprawę zabezpieczono szpilki, haczyki wędkarskie i trutkę na ślimaki. Podobne przedmioty znaleziono w mięsie, które było przyczyną zatruć i okaleczeń psów.

39-letni mężczyzna został wytypowany przez funkcjonariuszy na bazie materiału dowodowego zgromadzonego w miejscach, gdzie dochodziło do trucia lub okaleczania zwierząt.

Szczecinianin usłyszał zarzut gróźb karanych kierowanych do jednej z kobiet zaangażowanych w sprawę trucia czworonogów. Jest on objęty policyjnym dozorem. Sprawa jest rozwojowa i niewykluczone, ze mężczyzna niebawem usłyszy kolejne zarzuty - przekazała policja.

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas