Szczecinianin jest obecnie pod policyjnym dozorem. Niewykluczone, że wkrótce zostanie mu przedstawionych więcej zarzutów.
Szczecin. Dozór dla mężczyzny zatrzymanego ws. trucia psów
Od ubiegłego roku szczecińscy policjanci zajmują się sprawą trucia psów w mieście. Ustalono, że ktoś rozrzuca kiełbasę z ukrytymi w niej szpilkami i haczykami wędkarskimi. Mięso zawierało też niebieskie granulki. Jak się okazało, jest to prawdopodobnie trutka stosowana m.in. na ślimaki.
Niestety ze względu na zatrucia doszło do zgonów psów mieszkających w Szczecinie. Dzięki badaniom toksykologicznym zwierząt i rozrzuconego mięsa udało się ustalić, że psy najprawdopodobniej zostały otrute podobną substancją.
Jak potwierdziła w rozmowie z Zieloną Interią nadkom. Anna Gembala z KMP w Szczecinie, w miejscu zatrzymania mężczyzny zamieszanego w sprawę zabezpieczono szpilki, haczyki wędkarskie i trutkę na ślimaki. Podobne przedmioty znaleziono w mięsie, które było przyczyną zatruć i okaleczeń psów.
39-letni mężczyzna został wytypowany przez funkcjonariuszy na bazie materiału dowodowego zgromadzonego w miejscach, gdzie dochodziło do trucia lub okaleczania zwierząt.
Szczecinianin usłyszał zarzut gróźb karanych kierowanych do jednej z kobiet zaangażowanych w sprawę trucia czworonogów. Jest on objęty policyjnym dozorem. Sprawa jest rozwojowa i niewykluczone, ze mężczyzna niebawem usłyszy kolejne zarzuty - przekazała policja.










