Na lotnisku w Bogocie służby udaremniły próbę przemytu płetw rekinów. Władze miasta szacują, że kłusownicy musieli zabić nawet tysiąc objętych ochroną rekinów.

Hongkong, udaremniony przemyt płetw rekina. Zdj. ilustracyjne

Carolina Urrutia, która w stołecznym ratuszu jest odpowiedzialna za politykę ochrony środowiska stwierdziła, że kłusownicy spowodowali "nieodwracalne szkody dla wodnego ekosystemu Kolumbii".

Urzędniczka przyznała, że polowanie na rekiny budzi ogromny sprzeciw w tym kraju. Magistrat miała zaniepokoić tak duża liczba znalezionych płetw.

Choć w Kolumbii nie można sprzedawać ani przetwarzać mięsa rekinów, to ich płetwy, podobnie jak róg nosorożca, są bardzo cenionym towarem w Azji, a zwłaszcza w Chinach. Przypisuje się im bowiem właściwości lecznicze.

Płetwy miały trafić do Hongkongu. Za import i eksport zaginionych gatunków zwierząt bez pozwolenia grozi tam za to do 10 lat więzienia. Mimo to metropolia jest częścią popularnego szlaku przemytniczego, przez który do Azji trafiają zarówno zwierzęta, jak i chronione gatunki przed - pisze EFE.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video