Reklama

Słodkie kotki są słodkie, ale... nie dla planety

Miłe mruczenie kotków i ich kochające, zadowolone spojrzenia, nie zmienią faktu, że zwierzęta te - tak jak i my sami - dokładają się do destrukcji środowiska naturalnego. Dieta zwierząt domowych oparta na mięsie ma fatalny wpływ na klimat, głównie z powodu wysokiej emisji dwutlenku węgla. Ale ich wpływ na przyrodę jest dużo szerszy.

Mimo że nasze zwierzaki są istotami niewielkich rozmiarów, to ich wpływ na środowisko naturalne nie jest niewielki - okazuje się, że koty i psy są odpowiedzialne za 25-30 proc. wpływu konsumpcji mięsa na środowisko w Stanach Zjednoczonych. Aby lepiej zobrazować te liczby - kraj składający się wyłącznie z amerykańskich kotów i psów zająłby piąte miejsce na świecie w konsumpcji mięsa - za Rosją, Brazylią, Stanami Zjednoczonymi i Chinami. Zawartość mięsa w diecie psów i kotów, na poziomie około 33 procent, jest znacznie wyższa niż w diecie przeciętnego amerykanina - dieta ta i tak jest wyjątkowo mięsną, jak na ludzi - której mięso stanowi ok. 19 proc.

Reklama

Chociaż mięso jest niezbędnym elementem diety kotów, to łatwo jest z nim przesadzić. Według Stowarzyszenia na rzecz Zapobiegania Otyłości Zwierząt Domowych, około 59 procent kotów w USA ma nadwagę lub otyłość.

To, co przychodzi po jedzeniu, także nie jest szczególnie dobre dla środowiska. Zwierzęta domowe w samych USA produkują w ciągu roku tyle samo odchodów, co 90 milionów ludzi. W Wielkiej Brytanii koty produkują rocznie 200 tysięcy ton odchodów.   

Problem powodują też opakowania, w których dostarczana jest karma. 20,8 milionów psów i kotów spożywających dziennie tylko jedną puszkę lub plastikowe opakowanie, które nie nadaje się do recyklingu, powoduje, że każdego roku w samej Wielkiej Brytanii produkuje się 7,6 miliarda pojemników. 

Koty a bioróżnorodność

W końcu - większość zbrylających się żwirków dla kotów jest produkowana z betonitu, który jest minerałem nienadającym się do recyklingu, wydobywanym metodą odkrywkową, w której usuwa się drzewa i glebę, aby dostać się do poszukiwanego materiału.  

To wszystko wiąże się ze znaczącym wpływem zwierząt domowych, w tym oczywiście kotów, na emisję dwutlenku węgla. Badanie z 2019 r. wykazało, że emisja dwutlenku węgla przeciętnego kota to 0,25 tony rocznie. Stanowi to jedną trzecią rocznej emisji dwutlenku węgla energii elektrycznej, zużywanej przez przeciętne gospodarstwo domowe w Wielkiej Brytanii.

Dodatkowo dochodzi jeszcze jeden - być może najbardziej znaczący w przypadku kotów - problem, czyli ich wpływ na ekosystemy. Koty domowe są przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody jako jeden ze 100 najbardziej inwazyjnych gatunków na świecie. W samych Stanach Zjednoczonych koty zabijają co roku szacunkowo ponad miliard ptaków i ponad sześć miliardów innych małych zwierząt. W sumie te słodkie pupile doprowadziły do wyginięcia aż 33 gatunków. Globalne badanie opublikowane w marcu 2020 r. wykazało, że koty domowe zabijają od 4 do 10 razy więcej dzikich zwierząt na hektar niż porównywalne rodzime gatunki drapieżników.

"Zapomnij więc o tej często słyszanej argumentacji, że koty domowe po prostu odgrywają taką samą rolę w ekosystemie, która w przeciwnym razie byłaby odgrywana przez naturalnych, rodzimych drapieżników" - skomentował te statystyki na stronie Uniwersytetu Stetson w DeLand (Floryda, USA), Arie Trouwborst, profesor nadzwyczajny prawa ochrony środowiska na Uniwersytecie Tilburg.

Zwierzęta te roznoszą też choroby, takie jak np. wścieklizna. Jak przytacza portal CBS News, w 2014 roku spośród zwierząt domowych, które zachorowały na wściekliznę, około 60 procent stanowiły koty.

Ograniczenie wpływu na środowisko wielkim wyzwaniem

Jeśli chodzi o wpływ kotów na środowisko spowodowany ich wielkim apetytem na mięso, to trzeba powiedzieć sobie jasno - dieta wegetariańska nie jest opcją dla kota. Właściciele mogą jednak kupować swoim pupilom karmę organiczną - taką, która wspiera bioróżnorodność i zmniejsza zanieczyszczenie środowiska, ponieważ pozwala uniknąć pestycydów - oraz zwracać uwagę na wybieranie tej w opakowaniach bardziej przyjaznych dla środowiska. 

Kluczowe jest oczywiście także kupowanie kotu odpowiedniej ilości jedzenia, a tym samym unikanie przekarmiania go oraz marnowania żywności. Można również kupować kompostowalny żwirek dla kotów. 

Natomiast co do wpływu pupili na bioróżnorodność, to kota domowego po prostu nie należy wypuszczać wolno z domu, ale jeśli pupil lubi wychodzić, to należy wyprowadzać go w szelkach, podobnie jak psa. Koty domowe (jak sama nazwa mówi) są jednak w stanie zaspokoić wszystkie swoje gatunkowe potrzeby, spędzając życie w czterech ścianach. 

No i przede wszystkim - jeśli chcemy już mieć nowego pupila, to bierzmy kota ze schroniska, zamiast dokładać się do powiększania już i tak wielkiej populacji kota domowego na świecie, która - mimo że urocza i puchata - ma ogromny wpływ na środowisko naturalne.


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy