Celem niemieckiej misji jest wzmocnienie naturalnych mechanizmów ochronnych Bałtyku, które bronią przed postępującymi zmianami klimatu. Trawa morska (np. zostera) może magazynować miliony ton węgla. Równocześnie w Bałtyku doszło do znacznego zmniejszenia “podwodnych łąk" tworzonych przez te rośliny. W dużej mierze przyczyniło się do tego zanieczyszczenie wody, a w efekcie nastąpiło znaczne pogorszenie jej jakości.

Niemcy przesadzają trawę morską
W podwodnej misji biorą udział nie tylko specjaliści ds. środowiska. Do projektu SeaStore w Kilonii, prowadzonego przez Centrum Badań Oceanów GEOMAR Helmholtz zgłaszali się również ochotnicy, którzy po odbyciu szkolenia przystąpili do pracy pod wodą.
Specjaliści z GEOMAR oszacowali, że proces odtwarzania trawy morskiej nie jest łatwym, a angażującym i czasochłonnym zadaniem. Eksperci mówią, że odbudowa utraconej roślinności wzdłuż wybrzeża Niemiec zajęłaby rok, jeśli w misję zaangażowałoby się 500 tys. nurków, pracujących po 12 godzin dziennie.
Unikatowa trawa morska
Trawa morska to wyjątkowy okaz. Jako jedyna kwitnąca roślina jest zdolna do życia w morskiej wodzie. Przyrodnicy od dawna zwracają uwagę na to, że trawa morska jest sojusznikiem w walce ze zmianami klimatu. Wychwytuje ona węgiel do 35 razy szybciej niż tropikalne lasy deszczowe. Trawa morska odpowiada za nawet 18 proc. magazynowania węgla w oceanach.
“Trawa morska może również ochronić wybrzeża przed niszczącymi burzami i erozją poprzez tłumienie siły fal. Jest też bardzo skuteczna w usuwaniu zanieczyszczeń z wód" podaje organizacja WWF.











