Naukowcy się cieszą. Wielki powrót do Zatoki Puckiej

Niemal 50 lat minęło, odkąd morszczyn pęcherzykowaty zniknął z polskiej części Bałtyku. Nie widziano go od 1977 roku. I teraz polski nurek Piotr Bałazy znalazł go w Zatoce Puckiej. O sensacji donosi "Gazeta Wyborcza" w świątecznej rozmowie z biologiem i nurkiem.

Morszczyn pęcherzykowaty na wybrzeżu Norwegii, w Lyngenfjordzie
Morszczyn pęcherzykowaty na wybrzeżu Norwegii, w LyngenfjordzieXimonic (Simo Räsänen)Wikimedia

Dr Piotr Bałazy z Zakładu Ekologii Morza Instytutu Oceanologii PAN w Sopocie zajmuje się organizmami związanymi z dnem morskim. To on w Zatoce Puckiej znalazł morszczyn pęcherzykowaty, wymarły tu od lat. "Wyborcza:, która przeprowadziła rozmowę z biologiem, nazywa to "najlepszym prezentem świątecznym dla biologów morskich".

A dr Piotr Bałazy uważa, że jesteśmy coraz bliżej znalezienia morszczynowych łąk rosnących na twardym dnie naszej części Bałtyku, co jest dla biologów morskich odpowiednikiem świętego Graala. Na razie udało się odnaleźć wolno żyjące plechy żywego morszczynu pęcherzykowatego, zatem gdzieś te brunatnice muszą rosnąć. Stan morszczyna wskazuje bowiem na to, że nie został zawleczony przez prądy morskie z Bornholmu czy Szwecji, ale musi pochodzić z niedaleka.

Morszczyn - podwodne drzewo życia

Naukowiec odnalazł plechy morszczyna z przytwierdzonymi do niej omułkami i kiełżami, co przypomina, jak ważną rolę odgrywają te rośliny na dnie mórz Europy takich jak Bałtyk. Są kreatorami siedlisk, to one tworzą podwodne łąki, w których chronią się mięczaki, skorupiaki, ryby i wiele innych zwierząt morskich. Takich łąk jednak w polskiej części Morza Bałtyckiego nie widziano od dawna. Gdyby morszczyny wróciły, oznaczałoby to zwiększenie się funkcjonalności bałtyckiego ekosystemu. Zmarły w 2016 roku Krzysztof Skóra ze Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego nazywał tę roślinę "podwodnym drzewem życia".

Morszczyn pęcherzykowaty
Morszczyn pęcherzykowatyStemonitis on en.wikipediaWikimedia

Morszczyny zaczęły ginąć m.in. z powodu zanieczyszczenia środowiska. W Polsce od 2004 roku objęty ochroną. Glony te rosną w wodach Atlantyku i pobliskich mórz oraz Oceanu Arktycznego, od Afryki i Brazylii aż po Morze Białe.

Marnowanie żywności podczas świąt: co można z tym zrobić?INTERIA.PL
INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas
{CMS: 0}