Reklama

Mordercze szerszenie rozprzestrzeniają się w Europie

Na terenie Wielkiej Brytanii potwierdzono kolejne obserwacje szerszeni azjatyckich. Budzące strach owady zostały tym razem namierzone w hrabstwie Essex położonym we wschodniej części kraju. Z każdym rokiem widuje się ich coraz więcej i zapewne kwestią czasu jest też to, kiedy na dobre zadomowią się w całej Europie.

Kolejna obserwacja

Departament Środowiska, Żywności i Spraw Wiejskich Wielkiej Brytanii (DERFA) oficjalnie potwierdził zlokalizowanie szerszeni azjatyckich na terenie hrabstwa Essex położonego w południowo-wschodniej części kraju. Lokalnych mieszkańców poproszono o zachowanie czujności i informowanie o ewentualnych własnych obserwacjach.

Jest to pierwsza potwierdzona obserwacja w Wielkiej Brytanii (nie licząc terytorium zależnych) od kwietnia bieżącego roku. Wówczas mordercze owady, jak bywają niekiedy mało pieszczotliwie nazywane, namierzono w hrabstwie Suffolk graniczącym od południa ze wspominanym Essex.

Reklama

- Dzięki zapewnieniu, że jesteśmy powiadamiani o możliwych obserwacjach tak wcześnie, jak to możliwe, możemy podjąć szybkie i skuteczne działania w celu wyeliminowania zagrożenia stwarzanego przez szerszenie azjatyckie. Dlatego szybko pracujemy nad zlokalizowaniem i zbadaniem wszelkich gniazd w okolicy po tej potwierdzonej obserwacji - powiedziała biolog Nicola Spence z DERFA.

Departament ostrzega, aby nie zbliżać się do wspominanych owadów. Przypomina, że generalnie szerszenie azjatyckie nie są agresywne w stosunku do ludzi aż do momentu, w którym poczują zagrożenie.

Zobacz także: Czym szerszeń azjatycki różni się od szerszenia europejskiego?

Bitwa o Anglię

Szerszenie azjatyckie stały się już nieco większym problemem na zależnej od Wielkiej Brytanii wyspie Jersey znajdującej się pomiędzy wspomnianym krajem a Francją. W tym roku namierzono tam ponad sto gniazd tych owadów. Jedno z nich odkryte niedawno ważyło ponad osiem kilogramów, miało aż metr szerokości i zawierało ponad 1600 osobników.

Władze Wielkiej Brytanii toczą obecnie na Jersey istną bitwę ze wspominanymi owadami. Szerszenie azjatyckie z łatwością zabijają pszczele roje, dekapitując nawet kilkadziesiąt osobników w minutę. Co więcej, ich użądlenie może okazać się śmiertelne dla osób mających alergię na neurotoksynę zawartą w jadzie.

Największym problemem jest to, że szerszenie azjatyckie nie mają zbyt wielu naturalnych wrogów, co czyni je gatunkiem inwazyjnym. Choć, jak sama nazwa wskazuje, powinny one zamieszkiwać w Azji, dotarły one już do Ameryki Północnej czy Europy, gdzie już zaczynają sprawiać niemałe problemy. Na szczęście w Polsce nie odnotowano jeszcze żadnego osobnika.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy