Reklama

Jest zgoda na wypłoszenie wilka z Białowieży

​Podchodzi pod domy, czasem zbliża się do ludzi, atakuje psy i sieje strach. Po Białowieży spaceruje wilk, który nie boi się nikogo. To gatunek pod ścisłą ochroną, więc nie wolno zrobić mu krzywdy. Władze miasta dostały właśnie zgodę na wypłoszenie go.

Czasem widywane są dwa, ale zwykle przychodzi tylko jeden. Pora nie gra roli. 

Ostatnio wilk pojawił się w pobliżu szkoły. Zwierzę podążało za grupką dzieci. - To nie było przypadkowe spotkanie, tylko wilk bardzo szybko się zbliżał. Chłopcy na szczęście przeskoczyli przez siatkę - opowiada Łukasz Symaniuk, ojciec dwójki dzieci, które spotkały drapieżnika.  

Wojciech Sobociński, przyrodnik mieszający w Białowieży, podejrzewa, że zwierzę, które zagląda na posesje, pochodzi z watahy kręcącej się w okolicy. - W lesie spotykałem wilki, ale w obrębie zabudowy to nowa rzecz - mówi. Jego zdaniem nietypowe zachowanie zwierzęcia może wynikać z jego... ciekawości. - Ten wilk trochę dziwnie się zachowuje, bo lubi towarzyszyć ludziom z psami na spacerze - mówi przyrodnik.

Reklama

Od czasu, gdy w Białowieży zaczął się pojawiać wilk, psy też nie mają łatwo. Kilka z nich zostało zaatakowanych. - To też nie jest sytuacja normalna i wszyscy mają prawo czuć się zaniepokojeni - mówił Polsatowi News wójt gminy Białowieża Albert Litwinowicz.

Wilki w Polsce są gatunkiem ściśle chronionym. Do drapieżników nie wolno strzelać ani robić im krzywdy. Gmina chce jednak przepłoszyć zwierzę, które zbyt blisko podchodzi do zabudowań. Specjalny wniosek złożyła w tej sprawie w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. - Chodzi o użycie petard hukowych, czy strzelanie gumowymi kulami - mówi Litwinowicz. RDOŚ właśnie wyraziła na to zgodę. 

- Musimy nawiązać współpracę z osobami posiadającymi wiedzę i uprawnienia do wykonania takich czynności - mówi Zielonej Interii Marta Wołkowycka z urzędu gminy Białowieża. Zaznacza, że termin zgody na przepłoszenie wilka upływa z końcem lutego. 

Wójt wydał też specjalne zalecenia dla mieszkańców, jak postępować w przypadku spotkania z drapieżnikami. Mowa w nich o zachowaniu bardzo dużej ostrożności i dystansu.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy