Jest szansa dla Amazonii. Tempo wylesiania dżungli spadło o połowę

Najnowsze dane wskazują, że tempo wylesiania brazylijskiej Amazonii spadło o połowę. Wszystko dzięki nowemu brazylijskiemu rządowi, który zmienił podejście do ochrony lasów.

Lasy Amazonii są wypalane i wycinane, by zrobić miejsce pod pastwiska i uprawy soi
Lasy Amazonii są wypalane i wycinane, by zrobić miejsce pod pastwiska i uprawy soiAFP

Według opublikowanych w piątek danych w 2023 roku tempo wycinki i wypalania tropikalnych lasów deszczowych brazylijskiej Amazonii spadło o połowę, gdy rząd prezydenta Luiza Inacio Lulu da Silvy wzmocnił służby zajmującą się ochroną środowiska.

Monitoring satelitarny wykrył, że w zeszłym roku w brazylijskiej Amazonii zniszczono 5152 kilometrów kwadratowych pokrywy leśnej, co oznacza spadek o 50 procent w porównaniu z 2022 rokiem. Wówczas zniszczeniu uległo ponad 10200 kilometrów kwadratowych lasu. Obserwacje wskazują, że tempo wycinania lasów deszczowych spadło także w sąsiedniej Kolumbii.

Piły z Amazonii przenoszą się gdzie indziej

Pod rządami skrajnie prawicowego prezydenta Jaira Bolsonaro, który opuścił urząd pod koniec 2022 roku, wylesianie w Amazonii osiągnęło najwyższy poziom od 15 lat. Jego następca, lewicowy Luiz Inácio Lula da Silva, zaostrzył egzekwowanie prawa, ograniczając wycinkę lasów przez rolników i farmerów.

Tempo wycinania lasów nadal jest wysokie. Obszar, który został wycięty i wypalony w ubiegłym roku, jest dziesięciokrotnie większy od powierzchni Warszawy. 

Brazylia odnosi sukcesy w ochronie lasów Amazonii, ale w innych regionach kraju sytuacja jest bardzo trudna. Sawanna Cerrado, położona na południe od Amazonii, znika szybciej, niż kiedykolwiek. W ubiegłym roku zniszczeniu uległo 7800 kilometrów kwadratowych tego kluczowego ekosystemu, obejmującego 21 proc. powierzchni Brazylii. Przyczyną jest fakt, że w obliczu skuteczniejszego egzekwowania prawa dotyczącego ochrony środowiska w lasach deszczowych, wielu rolników zajmujących się hodowlą soi postanowiło rozszerzyć swoją działalność w suchym regionie. Utrata lasów w Cerrado wzrosła w ubiegłym roku o 43 proc. w porównaniu z 2022 rokiem. Organizacje ekologiczne oskarżyły rząd Luli o przymykanie oczu na zniszczenie mniej znanego obszaru Cerrado w celu uspokojenia potężnego lobby agrobiznesu.

Las amazoński to zielone płuca świata
Las amazoński to zielone płuca świataVINCENT PREMEL / BiosphotoEast News

Lasy, wołowina i susza niszczą lasy Amazonii

"W 2023 roku odnieśliśmy kilka ważnych zwycięstw w zakresie ochrony środowiska. Najważniejszym było znaczne ograniczenie wylesiania w Amazonii" - pisze Mariana Napolitano z WWF-Brasil. "Ale niestety nie widzimy tej samej tendencji w Cerrado. Jest to szkodliwe dla biomu i niezwykle ważnych usług ekosystemowych, jakie zapewnia. Skutki tego widzieliśmy pod koniec roku, przy niezwykle wysokich temperaturach".

Niszczenie brazylijskich lasów jest w ogromnym stopniu skutkiem działalności farmerów. Brazylia jest największym na świecie eksporterem soi i wołowiny. Lasy są wycinane i palone, by zrobić miejsce na pola i pastwiska.

Nie jest to jednak jedyny czynnik, który zagraża przetrwaniu wyjątkowych, brazylijskich ekosystemów. Amazonia dotknięta jest pogłębiającą się suszą, która prowadzi do obumierania drzew i zwiększania zagrożenia pożarowego. W czerwcu liczba pożarów w Amazonii osiągnęła najwyższy poziom od 16 lat.

Łącznie Brazylia straciła w ubiegłym roku 12980 kilometrów kwadratowych lasów. To spadek o 18 proc. w porównaniu z 2022 rokiem.

Trudna relacja człowieka z wilkiem. A wilk to nasz jedyny szczytowy drapieżnikSCP

Polecamy

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas