Reklama

Asteroida, która zabiła dinozaury, zalała świat morską wodą

Asteroida, która zabiła dinozaury spowodowała jeszcze większe zniszczenia, niż do tej pory sądzono. Naukowcy wykazali, że wywołała tsunami 30 tys. razy większe, niż to, które uderzyło w 2004 r. w wybrzeża Oceanu Indyjskiego.

Od dziesięcioleci naukowcy wiedzą, że wielkie wymieranie, które zakończyło epokę dinozaurów, było wywołane przez uderzenie asteroidy. Kosmiczny kataklizm sprzed 66 mln lat spowodował wyginięcie około 75% wszystkich gatunków roślin i zwierząt na Ziemi. Kosmiczny pocisk uderzył w dzisiejszy półwysep Jukatan w Meksyku, gdzie w latach 70. odkryto ogromny krater Chicxulub. Na podstawie dostępnych danych naukowcy sądzą, że eksplozja miała moc 100 tysięcy miliardów don trotylu. 

To o wiele więcej, niż moc wszystkich istniejących na Ziemi bomb jądrowych. Uderzenie wyrzuciło do atmosfery 25 bln ton gorącego pyłu i pary, wywołując globalną zimę, która trwała wiele lat. Według nowych badań naukowców z Uniwersytetu Michigan uderzenie spowodowało również globalne tsunami. Miało być 30 000 razy silniejsze niż tsunami z 2004 roku na Oceanie Indyjskim, jedno z największych i najbardziej niszczycielskich w historii.

Reklama

Badania były prowadzone przez zespół Molly M. Range z Wydziału Nauk o Ziemi i Środowiska na Uniwersytecie Michigan, ze współudziałem naukowców z całego świata. 

Krater Chicxulub mierzy 180 km średnicy i 20 km głębokości. Naukowcy szacują, że pocisk, który go stworzył, miał średnicę około 14 km. Dowodem na uderzenie są też rozsiane na całej Ziemi złoża pochodzącego z asteroidy irydu. 

Range i jej koledzy starali się określić wpływ tego uderzenia na oceany na świecie. W tym celu zespół stworzył pierwszą globalną symulację tego uderzenia, wykorzystując kod symulujący zachowanie wód w oceanach. 

Poddźwiękowa ściana wody

"Materiał z asteroidy, podłoża skalnego Ziemi, osadów i oceanu został wyrzucony dziesiątki kilometrów w górę i wbity dziesiątki kilometrów pod powierzchnię Ziemi - innymi słowy, asteroida wykopała ogromną dziurę z ziemi" mówi “Universe Today" Brian Arbic z University of Michigan. “W wyniku tego uderzenia powstał krater, a także rozchodząca się na zewnątrz fala".

Badacze przeanalizowali rozprzestrzenianie się fali w modelu komputerowym i zbadali geologiczny zapis z tego okresu pod kątem oznak erozji. Okazało się, że więcej erozji zaobserwowano w basenach Północnego Atlantyku i Południowego Pacyfiku niż w Południowym Atlantyku i Północnym Pacyfiku. Krótko mówiąc, zapis geologiczny pokazuje, że dno morskie w tych regionach uległo agresywnej erozji wywołanej wodą płynącą z prędkością 360 km/h. 

Model wykazał, że czoło fali poruszało się z jeszcze większymi prędkościami, dochodzącymi do 720 km/h. Wyniki wskazują również, że to tsunamibyło o kilka rzędów wielkości silniejsze niż jakiekolwiek zaobserwowane w historii. Skutki uderzenia były widoczne na całym świecie:

"Tsunami okrążyło świat w 48 godzin. Fale uderzyły w większość linii brzegowych. W zależności od miejsca wysokość fali wynosiła od 1 metra do setek metrów. Dziesięć minut po uderzeniu fala, która uformowała się w Zatoce Meksykańskiej, miała 1,5 km wysokości. To tsunami miało 30 000 razy większą energię niż tsunami na Oceanie Indyjskim z 2004 roku" piszą badacze. 

"Wydarzenie w Chicxulub miało wiele ważnych skutków, które zostały wcześniej udokumentowane - pożary, gwałtowne wahania temperatury (zarówno bardzo wysokich jak i bardzo niskich), zniszczenie i zresetowanie dominujących form życia na Ziemi i wiele innych. Tsunami było kolejnym ważnym składnikiem uderzenia i planujemy kontynuować badanie tego tsunami i jego wpływu na zapis geologiczny. A uderzenia dużych asteroid i meteorów mogą się powtórzyć" stwierdza zespół.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: dinozaury

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy