Reklama

To miał być węgiel. Kiedy spadł deszcz, spłynęła z niego farba

Mieszkanka Zawiercia zamówiła węgiel do ogrzania gospodarstwa domowego. Kiedy spadł deszcz okazało się, że z surowca zeszła farba, a węgiel okazał się kamieniem.

Portal Zawiercie112 poinformował o odkryciu, jakiego dokonała mieszkanka Zawiercia (w województwie śląskim) położonego w środkowej części Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej. Kobieta zamówiła węgiel, ale jak się okazało, firma przywiozła jej nie surowiec, a pomalowane kamienie - podaje portal.

Zawierciańskie służby otrzymały już zgłoszenie o oszustwie, jednak do tej pory nie podano, od jakiej firmy kobieta zamówiła węgiel. Policjanci i Prokuratura Rejonowa w Zawierciu będą prowadzić w tej sprawie dochodzenie. Służby ostrzegają przed oszustami i apelują o czujność.

Reklama

Trzeba uważać zwłaszcza na oferty, które na pierwszy rzut oka wyglądają atrakcyjniej niż pozostałe. Mocno zaniżona cena może wskazywać na oszusta, który chce wyłudzić pieniądze. Należy być też ostrożnym przy wpłacaniu pieniędzy na konto niezaufanych osób i firm.

W sklepie internetowym Polskiej Grupy Górniczej (PGG) można kupić różne rodzaje węgla. Za tonę ekogroszku trzeba zapłacić ok. 1500-1770 zł, za miał węglowy ok. 1100 zł, a za orzech i kostkę ok. 1470 zł. O ile węgiel będzie dostępny w sklepie.

PGG podało niedawno w oficjalnym komunikacie, że miał cieszył się dużą popularnością wśród właścicieli gospodarstw domowych i firm ciepłowniczych.

Sprzedaż i spalanie miału węglowego były w Polsce zakazane od dwóch lat. W związku z kryzysem energii i niedoborami surowców energetycznych, rząd zrezygnował z walki na rzecz czystego powietrza i zniósł zakaz spalania miału węglowego w gospodarstwach domowych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama