Smog – są narzędzia do walki, ale potrzeba zmiany myślenia

Paneliści Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach mówili, że potrzeba w Polsce spójnej polityki antysmogowej oraz zwiększania świadomości mieszkańców małych miejscowości na temat smogu.

Eksperci i samorządowcy zwrócili uwagę na problem modernizacji źródła ciepła w gospodarstwach domowych, który w obecnej sytuacji rynkowej nieuchronnie pociąga za sobą wzrost kosztów opału. Stąd część mieszkańców, których nie stać na wyższe ceny, zmuszona jest powrócić do używania tzw. kopciuchów.

W dyskusji pojawił się również wątek energii atomowej, bez której trudno będzie wyeliminować chociażby wykorzystanie paliw kopalnych. O ile popularność fotowoltaiki w Polsce rośnie w lawinowym tempie, ta technologia nie będzie w stanie zaspokoić rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną.

Reklama

Profesor Arkadiusz Moskal z Politechniki Warszawskiej uważa, że dostępność obecnych technologii antysmogowych stwarza podstawy do skutecznej walki ze zjawiskiem smogu w skali lokalnej. Zwrócił jednocześnie uwagę na problem ograniczenia smogu w szerszym zakresie oraz mapy mentalne, które wywołują strach przed próbowaniem nowych rzeczy.

Agata Śmieja, prezes Fundacji Czyste Powietrze - Togetair zwróciła uwagę, że problem smogu przybiera obecnie charakter jednostkowy, ponieważ większość zanieczyszczeń pochodzi z tzw. niskiej emisji oraz transportu.

Samorządy ustanawiają swoje strategie odnośnie walki ze smogiem. Kierunki polityki antysmogowej na terenie województwa warmińsko-mazurskiego nakreśliła Jolanta Piotrowska, członek zarządu urzędu marszałkowskiego. Jako główną przyczynę zanieczyszczeń powietrza ponownie wskazała niską emisję, czyli tzw. kopciuchy (stare piece opalane paliwem stałym niskiej jakości) i zjawisko ubóstwa energetycznego.

Jacek Wiśniowski, burmistrz Urzędu Miejskiego w Lidzbarku Warmińskim poruszył temat niskoemisyjnego transportu miejskiego jako alternatywy dla aut prywatnych. Jego zdaniem najwięcej pracy pochłonie zmiana mentalności obywateli, których trzeba edukować o szkodliwych skutkach ich codziennych działań.

W rozmowie niejednokrotnie przebijały się wątki budowania synergii działań biznesu i nauki, edukacji mieszkańców i zmiany ich przyzwyczajeń, przy jednoczesnym budowaniu wsparcia dla najbiedniejszych, których dotyczy problem ubóstwa energetycznego. Szans na rozwój upatrywano również w nowej perspektywie finansowej UE na lata 2021-2027.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: smog | zanieczyszczenia powietrza | samorządy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy