Reklama

Kiedy zakaz hodowli futerkowych? Polacy w większości przeciw zabijaniu na futra

Większość Polaków nie kupuje futer naturalnych, a ponad połowa ma negatywny stosunek do marek odzieżowych, które posiadają w swojej ofercie futra zwierzęce. To niektóre wyniki płynące z najnowszego badania opinii społecznej na temat biznesu "futerkowców".

Wyniki ostatniego badania przeprowadzonego przez Biostat jasno wskazują, że produkty zawierające futra są niszowe i większość badanych jest im przeciwna. Polacy niechętnie kupują futra i nie wspierają sklepów posiadających ich w ofercie. Nadal jednak w kraju prosperują hodowle klatkowe zwierząt futerkowych, a futro ze zwierząt trafia często na inne kontynenty. Zwierzęta są zabijane w niezwykle okrutny sposób, m.in. poprzez włożenie elektrod w odbyt.

Futra do lamusa

Badanie przeprowadzone przez Centrum Badawczo-Rozwojowe Biostat w listopadzie (na próbie 1000 dorosłych osób - 52,3% kobiet i 47,7% mężczyzn) pokazuje, jaki stosunek do futer mają zapytani Polacy.

Reklama

Ankietowani zostali zapytani o to, czy sami kupują produkty zawierające futra, jaki jest ich stosunek do marek odzieżowych, które mają futra zwierzęce w swoim asortymencie oraz czy ich zdaniem produkty zawierające futra powinny mieć odpowiednie oznaczenie.

Oto wyniki:

  • Ponad trzy czwarte respondentów (77,3%) wskazało, że w ciągu ostatnich 2 lat nie zdarzyło im się kupić ubrania zawierającego elementy futrzane pochodzące od zwierząt. Ubrania z takimi elementami zdarzyło się kupić w sumie 15,4% ankietowanych, z czego 6,7% zrobiło to przez przypadek.
  • Niemal 7 na 10 osób nie zdecydowałoby się na zakup danego elementu odzieży, gdyby dowiedziały się, że zawiera ona elementy futra zwierzęcego (odpowiedzi "zdecydowanie nie" - 38,5%, "raczej nie" - 30%). 15,3% ankietowanych nie ma zdania w tej kwestii.
  • Ponad połowa ankietowanych (54,9%) ma negatywny stosunek do marek odzieżowych, które posiadają w swojej ofercie futra zwierzęce. 38,9% ma neutralny stosunek, a pozytywny jedynie 6,2%.
  • Niemal trzy czwarte uczestników badania (72,9%) uważa, że firmy odzieżowe powinny odchodzić od wykorzystywania futer zwierzęcych (odpowiedzi  "zdecydowanie tak" - 43,1%, "raczej tak" - 29,8%). Zdecydowanie nie zgadza się z tym jedynie 4,7% respondentów, raczej nie - 8,8%, a 13,6% badanych nie ma zdania.
  • Prawie 90% badanych uważa, że produkty zawierające futro powinny mieć jasne oznaczenie, że futro zawierają (odpowiedzi "zdecydowanie tak" - 62,6%, "raczej tak" - 26,5%). Nie zgadza się z tym 4,6% ankietowanych (odpowiedzi "zdecydowanie nie" i "raczej nie"). Pozostałe osoby nie mają zdania w tej kwestii.

"Skóry zwierząt hodowanych i zabijanych na fermach w Polsce trafiają w znacznej większości na eksport i trafiają do krajów takich jak Chiny czy Kanada. U nas zostaje za to cierpienie zwierząt, zanieczyszczenie środowiska i zagrożenie dla bioróżnorodności oraz ryzyko dla zdrowia publicznego. Większość badanych, mieszkańców Polski, przyznała, że nie tylko nie kupuje elementów odzieży zawierających futra naturalne, ale też uważa, że firmy odzieżowe powinny odchodzić o wykorzystywania futer zwierzęcych w swoich kolekcjach" - mówi Marta Korzeniak ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki.

Otwarte Klatki informują, że już ponad 1500 marek odzieżowych oficjalnie zrezygnowało z używania futer naturalnych w swoich kolekcjach - są wśród nich największe domy i projektanci mody (np. Versace, Prada, Gucci, czy Michael Kors), sieci sklepów (np. H&M, Zara, Bershka) oraz nasze rodzime firmy (np. House, Reserved, czy Deni Cler). Liczba sklepów i projektantów ciągle się zwiększa, a na pokazach mody zaczyna mocno wybrzmiewać znaczenie ekologicznej mody bez okrucieństwa.

Trwa zbiórka podpisów pod Europejską Inicjatywą Obywatelską #FurFreeEurope, która dąży do wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futro w całej Unii Europejskiej - można ją podpisać tutaj.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: futra | prawa zwierząt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy