Reklama

Ekolodzy ujawnili zrzut szamba do potoku. Hotel musi skierować ścieki gdzie indziej

Katastrofa w Odrze przeraziła wszystkich Polaków. Kryzys widoczny na taką skalę nie przyćmił jednak mniejszego, ale niemniej ważnego problemu, jaki został zlokalizowany niedaleko ukraińskiej granicy w Arłamowie. W pobliżu znajdującego się tam hotelu zgłoszono zrzut ścieków.

Zagadkowe i tragiczne w skutkach zatrucie Odry to ekologiczny temat numer jeden w Polsce, ale niejedyny problem dotyczący stanu polskich wód. 

Dzięki Inicjatywie Dzikie Karpaty (IDK), która od lat oddolnie działa na rzecz polskiej przyrody, wyszła na jaw sprawa odprowadzania ścieków tuż przy hotelu Arłamów w gminie Ustrzyki Dolne. 

"Smród, który trudno wytrzymać, ale najwyraźniej nie jest to problem dla Lasów Państwowych, których pracownicy nie zauważyli ścieków wypuszczanych w lesie pod zarządem Nadleśnictwa Bircza i Lasów Państwowych" - podaje inicjatywa.

Reklama

Na początku sierpnia ekolodzy powiadomili Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Rzeszowie o przedostającym się w kierunku Birczy szambie. IDK od dawna walczy o utworzenie Turnickiego Parku Narodowego na terenie obecnego rezerwatu przyrody Turnica. 

Szambo

Jak się okazało, na terenie hotelu Arłamów stwierdzono niezgodność zapisów pozwolenia wodnoprawnego ze stanem rzeczywistym w zakresie schematu oczyszczania ścieków bytowych wprowadzanych do potoku. W związku ze zgłoszeniem Wody Polsce potwierdziły, że w maju przeprowadzono przegląd pozwolenia wodnoprawnego wydanego przez dyrektora Zarządu Zlewni w Przemyślu.

Jednak po zgłoszeniu wylewania szamba do potoku, Wody Polskie przeprowadziły kolejną wizję, na której potwierdzono, że z rury wypływa szambo, którego smród czuć z daleka. Woda, która wpadała do potoku, przybrała też inną, ciemniejszą barwę.

Inicjatywa Dzikie Karpaty, która odkryła przedostające się do wód szambo, szybko wystosowała do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Rzeszowie odpowiednie pismo.

 

Następnie, Wody Polskie wezwały na miejsce WIOŚ (Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska), który pobrał próbki wody z potoku poniżej i powyżej odprowadzanego ścieku.

Jak podają Wody Polskie, “administrator hotelu został zobligowany do natychmiastowego odcięcia wylotu i zapewnienia alternatywnego odbioru ścieków np. przy użyciu wozów asenizacyjnych. Dodatkowo koryto cieku wodnego ma zostać oczyszczone z pozostałości osadów". Hotel zapowiedział, że zbuduje nową oczyszczalnię.

Ile jeszcze rzek i potoków?

 Członkowie IDK ubolewają nie tylko nad odkrytym w Arłamowie zrzutem ścieków. Przyznają, że zniszczenie życia w Odrze to ogromna tragedia, ale katastrof o mniejszej skali, jest w Polsce znacznie więcej. 

Ekolodzy dodają, że służby powołane do ochrony środowiska i przyrody lekceważą jawne przypadki naruszania prawa i niszczenia przyrody. Jak się okazało, o problemie w Arłamowie wiadomo było od dawna, ale wylewanie ścieków było na porządku dziennym i odbywało się przy jednoczesnej akceptacji wiedzących o tym procederze.

Wody Polskie miały wiedzieć o tym problemie od kilku miesięcy. Jak informują, sytuację w Arłamowie śledzą na bieżąco.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Odra | Hotel Arłamów | ścieki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy