Reklama

Cichy zabójca uśmiercił kilka osób w ciągu weekendu

Tlenek węgla, inaczej zwany czadem to bezwonny gaz, tzw. "cichy zabójca". Do śmiertelnych zatruć dochodzi zwłaszcza podczas sezonu grzewczego.

W minionym tygodniu doszło do kilku wypadków związanych z zatruciem czadem. Rzecznik prasowy komendanta głównego PSP bryg. Karol Kierzkowski podaje, że czarna seria zatruć czadem rozpoczęła się na dobre. W ciągu dwóch dni zginęły cztery osoby.

Zatrucia czadem

Z danych Państwowej Straży Pożarnej wynika, że w ciągu jednej doby doszło do 10 zdarzeń związanych z tlenkiem węgla. Do jednej z tragedii doszło w Zduńskiej Woli (Łódzkie). W domu jednorodzinnym zginęła 87-letnia kobieta i 97-letni mężczyzna. Obie ofiary znaleziono w kotłowni. Strażacy potwierdzili, że tlenek węgla wydobywał się z nieszczelnego pieca. Wcześniej, w sobotę 22.10 w wyniku zatrucia czadem zginał 74-latek i 68-latka - mieszkańcy Poznania. W piątek w miejscowości Dąbrówka (Kujawsko-Pomorskie) tlenkiem węgla śmiertelnie zatruł się 64-letni mężczyzna.

Reklama

Łącznie od października, czyli od początku umownego sezonu grzewczego w wyniku zatrucia czadem zmarło sześć osób; dwie osoby zmarły we wrześniu.

Tlenek węgla jest bezbarwnym i bezwonnym, silnie trującym gazem. Dostaje się do organizmu przez układ oddechowy, a następnie jest wchłaniany do krwiobiegu uniemożliwiając prawidłowe rozprowadzanie tlenu we krwi. Zatrucie czadem może powodować uszkodzenia mózgu oraz innych narządów, może też spowodować śmierć. Przyczyną wydobywania się tlenku węgla mogą być niesprawne palniki lub piecyki gazowe, niedrożne przewody kominowe, czy nieprawidłowo funkcjonująca wentylacja pomieszczeń. 

PAP
Dowiedz się więcej na temat: czad

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy