Reklama

Niemiecki trybunał konstytucyjny: obecne prawo za słabo chroni przyszłe pokolenia

​Niemiecki rząd ma do końca roku zaktualizować prawo dotyczące ochrony klimatu. W obecnym kształcie narusza ono prawa młodszych pokoleń - orzekł niemiecki federalny trybunał konstytucyjny.

Zgodnie z orzeczeniem rząd do końca roku ma czas na sprecyzowanie, w jaki sposób będzie obniżał emisje gazów cieplarnianych prawie do zera do 2050 r. Co więcej, sędziowie uznali, że uchwalone dwa lata temu przepisy nie przewidują wystarczających cięć emisji po 2030 r. Wyrok rzuca się cieniem na ostatnią kadencję kanclerz Angeli Merkel, która twierdziła, że kwestie klimatyczne są ważne dla jej koalicyjnego rządu.

Reklama

"Kwestionowane przepisy naruszają wolności skarżących, z których niektórzy są jeszcze bardzo młodzi" - stwierdzili sędziowie w oświadczeniu: "Przepisy nieodwracalnie przenoszą duże obciążenia związane z redukcją emisji na okres po 2030 r."

Wśród powodów była Sophie Backsen, 22-latka mieszkająca na wyspie Pellworm na Morzu Północnym, która obawia się, że miejsce, w którym mieszka znajdzie się pod wodą. - Jesteśmy bardzo zadowoleni z decyzji sądu -mówiła Backsen na konferencji prasowej podkreślając, że "skuteczną ochronę klimatu trzeba wdrożyć teraz, a nie za 10 lat, kiedy będzie na to za późno".

Niemcy zobowiązały się, że ich emisje do 2030 r. będą o o 55 proc. niższe niż w 1990 r., a także że do 2050 r. zostaną zredukowane prawie do zera.

- Sędziowie w swoim orzeczeniu skoncentrowali się na wolnościach obywatelskich przyszłych pokoleń, stwierdzając, że już dziś są one naruszane - powiedziała po wydaniu wyroku Roda Verheyen reprezentująca powodów. Jej zdaniem trybunał w jasny sposób uznał, że jest to kwestia dotycząca praw podstawowych.

"To epoka ochrony klimatu i praw młodych ludzi". - napisał na Twitterze minister gospodarki Peter Altmaier.

Wyrok może mieć reperkusje polityczne. We wrześniu wybrany ma być następca Angeli Merkel. Minister finansów Olaf Scholz, kandydat socjaldemokratów na następcę Merkel, obecnie zasiadający w rządzie wielkiej koalicji, kierowanym przez konserwatystów, dopowiedział mu: "Drogi Kolego, o ile pamiętam, to przede wszystkim ty i twoja partia zatrzymywaliście to, czego teraz domaga się Trybunał Konstytucyjny. Ale możemy to naprawić. Czy jesteście z nami?"

To nie pierwszy taki wyrok w Europie. Już dwa lata temu holenderski sąd najwyższy nałożył na rząd obowiązek zaostrzenia przepisów dotyczących ochrony klimatu twierdząc, że dotąd uczyniono zbyt mało, by ochronić "życie i zdrowie" obywateli mieszkających na terenach, które mogą zostać zalane wskutek podnoszącego się poziomu morza.

© 2021 Reuters

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje