Reklama

Jedna z najsłynniejszych polskich rzek wyschła. Przerażające zdjęcia

Susza hydrologiczna zbiera w Polsce coraz większe żniwa. W kraju są rzeki, które z rwących potoków przemieniły się w piaszczyste pustynie. Za sprawą największej suszy od lat niektóre z nich można nawet przejść suchą stopą.

Polskie rzeki wysychają. Susza i zmiany klimatyczne powodują, że nawet na Wiśle, która z reguły imponuje swoimi rozmiarami, utworzyły się piaszczyste łachy. Jak już informowaliśmy w serwisie Zielona Interia, stan wody jest jednak niebezpiecznie niski w rzekach na terenie całej Polski.

Tak jest choćby w przypadku Sanu - jednej z najsłynniejszych polskich rzek, która płynie przez Bieszczady i wpływa do Wisły. San, szósta największa rzeka w naszym kraju, na wysokości mostu w miejscowości Rajskie wyschła niemal całkowicie. Mirosław Piela, pasjonat przyrody, fotograf i przewodnik turystyczny, pokazał na zdjęciach zamieszczonych w serwisie Facebook skalę suszy.

Reklama

San wysycha. "Przykry widok"

"Przykry widok" - komentuje jeden z użytkowników grupy "Bieszczady", na której opublikowano zdjęcia. "Jest nieciekawie" - dodaje inny. "Wygląda przerażająco" - czytamy w jednym z komentarzy pod zdjęciami.

Obecnie największą suszę widać w zachodniej i centralnej części Polski. Mimo tego skutki niedoboru opadów widoczne są w całym kraju, w tym na południowym wschodzie i w Bieszczadach, przez które przepływa San.

Polskie rzeki wysychają na potęgę

Dlaczego polskie rzeki wysychają? Oprócz braku deszczu eksperci wskazują także słabe retencjonowanie wody. Fale upałów sprawiają, że parowanie jest silniejsze i gleby się przesuszają. Więc nawet jeśli przez kilka dni będzie intensywnie padać - woda z pól i łąk i tak zniknie. Dlatego tak ważne jest, aby starać się ją zatrzymać w obiegu. 

Eksperci wskazują również, że w przypadku rzek nie pomagają rowy melioracyjne, które "zabierają" wodę ze zlewni. Do tego dochodzą zmiany klimatyczne, które sprawiają, że mamy bezśnieżne zimy, a opady latem są nieregularne. Dlatego rzeki albo wysychają, albo dochodzi do powodzi. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama