Reklama

"Idź na całość". Radykalny aktywizm przynosi efekty

Grupy aktywistów, które stosują radykalną ścieżkę działań mogą zwiększyć poparcie dla innych grup w ramach tego samego ruchu, a tym samym zwiększyć zainteresowanie problemem - ustalił amerykańsko-kanadyjski zespół naukowców.

Ruchy społeczne, a zwłaszcza aktywizm są kluczowymi czynnikami zmian społecznych. W ich strukturach wyróżniają się frakcje bardziej i mniej radykalne o unikalnych programach i taktykach. Wykorzystując różne techniki badawcze, naukowcy starają się ustalić, czy różne frakcje uzupełniają się, czy utrudniają wzajemne oddziaływanie.

Najwięcej uwagi skupiają grupy aktywistów, które naukowcy zaliczają do tzw. radykalnych, którzy wyciągają najcięższe działa w słusznej sprawie.

Bez pasów bezpieczeństwa

Naukowcy szukali odpowiedzi na pytanie, czy radykalne flanki w ramach ruchu zwiększają poparcie dla bardziej umiarkowanych frakcji w ramach tego samego ruchu sprawiając, że umiarkowana frakcja wydaje się bardziej rozsądna w oczach opinii publicznej, czy też zmniejsza poparcie dla umiarkowanych frakcji, sprawiając, że cały ruch wydaje się nierozsądny.

Reklama

Wyniki dwóch badań online, do których wykorzystano program i działania ruchu na rzecz praw zwierząt i ruchu klimatycznego pokazują, że obecność radykalnych członków organizacji i grup zwiększa poparcie społeczne dla umiarkowanej frakcji w tym samym ruchu. Naukowcy zwracają uwagę m.in. na radykalne działania takie jak niszczenie własności, napędzające ten efekt.

Uzupełnianie

Naukowcy zauważają, że dużą rolę odgrywa efekt kontrastu. Ich zdaniem użycie radykalnej taktyki na jednym skrzydle sprawiło podczas badania, że bardziej umiarkowana frakcja wydawała się mniej radykalna, mimo że wszystkie cechy umiarkowanej frakcji pozostały niezmienione.

Ta percepcja skłoniła uczestników badania do większego utożsamiania się z bardziej umiarkowaną frakcją, a co za tym idzie - do wyrażenia większego poparcia.

"Wyniki te sugerują, że grupy aktywistów, które stosują niepopularne taktyki, mogą zwiększyć poparcie dla innych grup w ramach tego samego ruchu" - napisali autorzy artykułu w PNAS.

Podsumowując wyniki badania naukowcy stwierdzili, że wszystkie frakcje w ramach jednego ruchu uzupełniają się, pomimo stosowania radykalnie innej taktyki skupienia uwagi otoczenia.

Opinia publiczna może nie akceptować konkretnych działań - w jej odczuciu zbyt radykalnych, ale nie zmienia to jej nastawienia do problemu, na który aktywiści chcą zwrócić uwagę. Często kończy się na tym - uważają naukowcy - że społeczeństwo nie lubi konkretnych aktywistów, ale rośnie rozpoznawalność i zainteresowanie problemem.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: aktywizm | aktywizm klimatyczny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy