Reklama

Sztuczna inteligencja kontra zanieczyszczenia. Aplikacje Google mają pomóc klimatowi

Zmniejszenie zużycia paliwa nawet do 20 proc., a do tego przyspieszenie ruchu w korkach - tym chwali się Google po wprowadzeniu sztucznej inteligencji do koordynacji świateł sygnalizacyjnych w czterech lokalizacjach w Izraelu. Teraz swoje rozwiązanie chce przetestować w znacznie większej skali - w Rio de Janeiro. Do tego nawigacja Google Maps ma proponować kierowcom trasy o najmniejszym śladzie węglowym.

Funkcja w Google Maps wskazująca najbardziej ekologiczną trasę ma się pojawić już dziś w Stanach Zjednoczonych. Europejczycy - zgodnie z zapowiedziami firmy - muszą na nią poczekać do przyszłego roku.  

Kierowcy będą mogli wybrać trasę o najniższej emisji dwutlenku węgla po uwzględnieniu czynników takich, jak ruch, czy nachylenie drogi. Tam, gdzie porównywalne czasy podróży są w zasadzie takie same, Google domyślnie podpowie opcję o najniższej emisji dwutlenku węgla. Dyrektor generalny firmy Sundar Pichai powiedział, że inicjatywa ma szansę pomóc zaoszczędzić milion ton dwutlenku węgla rocznie. To tak, jakby z dróg zniknęło 200 tys. samochodów.

Reklama

- Podróżowanie samochodem to jeden z bardziej emisyjnych wyborów, jakich ludzie dokonują na codzień - przekonuje Pichai. To jednak tylko jedno z serii działań, jakie podjął koncern, by stać się bardziej przyjaznym dla środowiska. 

Wykorzystać wpływy giganta

Alphabet Inc., do którego należy Google, od dłuższego czasu ma problemy wizerunkowe związane z ochroną klimatu. Zaczęło się od apeli własnych pracowników koncernu i organizacji chroniących środowisko, by gigant technologiczny lepiej wykorzystał swoje wpływy w walce z kryzysem.

Firma milczy m.in. w sprawie sprzedaży technologii firmom naftowym, czy finansowania prawodawców, którzy zaprzeczają globalnemu ociepleniu, ale jednocześnie priorytetowo potraktowała kwestie zrównoważonego rozwoju.

W pakiecie wprowadzanych właśnie rozwiązań są m.in. kupony dla użytkowników samouczących się termostatów Googla, by mogli za ich pomocą zrównoważyć emisje z ogrzewania i chłodzenia. Jednocześnie będą oni mogli je automatycznie przestawić na większy pobór mocy, gdy energia produkowana jest z OZE.

Wyszukiwarka przy zapytaniach dotyczących klimatu w języku angielskim, hiszpańskim i francuskim ma od tego miesiąca zawierać wyjaśnienia Organizacji Narodów Zjednoczonych, co ma powstrzymać dezinformację. Jednocześnie w wynikach Google’a mają pojawić się nowe panele wskazujące emisje i inne oceny środowiskowe w wynikach dla lotów, parametrów samochodów, czy sprzętu AGD sprzedawanego w USA.

Czy Google się na tym zna?

W pakiecie tych "eko-rozwiązań" jest też znajdujący się we wczesnej fazie testów projekt badawczy dotyczący sygnalizacji ulicznej - z założenia ma rozładowywać korki, przez co ograniczone zostanie zużycie paliwa i pochodzące z tego emisje.

Po tym, jak Google przedstawiło wyniki z izraelskiej Hajfy i Beer Szewy, na wprowadzenie u siebie podobnego rozwiązania zgodziło się Rio de Janeiro. Władze miasta w rozmowie z Reutersem poinformowały, że chcą, by sztuczna inteligencja zaczęła u nich koordynować uliczną sygnalizację za kilka miesięcy.

Prof. Aleksandar Stevanovic, specjalizujący się w inżynierii lądowej i środowiskowej na Uniwersytecie w Pittsburgu uważa, że sztuczna inteligencja może usprawnić przepływ ruchu, ale wcale nie ma pewności, czy firma technologiczna bez specjalistycznej wiedzy z zakresu inżynierii ruchu może ostatecznie z powodzeniem wprowadzić takie oprogramowanie. - Każdego roku pojawia się ktoś nowy, kto twierdzi, że możemy zdziałać cuda - powiedział profesor.

źródło: Reuters, Zielona Interia


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy