Reklama

Energia z fal. Ruszają testy nowej technologii

Amerykanie przygotowują się do produkowania elektryczności z morskich fal. Pierwsze stanowisko do testowania technologii rusza u wybrzeży Oregonu.

Fale to potencjalnie jedno z największych źródeł energii odnawialnej do jakich dostęp ma ludzkość. Amerykańscy naukowcy obliczyli, że wykorzystanie energii morskich fal tylko u wybrzeży Stanów Zjednoczonych pozwoliłoby wyprodukować rocznie 2,64 bln kWh prądu i pokryć 64 proc. zapotrzebowania na energię tego kraju. 

Reklama

Pierwsze próby stworzenia urządzeń wychwytujących energię fal sięgają jeszcze XIX w., do tej pory nikomu na świecie nie udało się stworzyć falowej elektrowni, która odniosłaby techniczny i finansowy sukces, choć wiele prób podejmowali m.in. Brytyjczycy, Australijczycy i Portugalczycy. 

Jednym z największych problemów są ogromne koszty związane z opracowywaniem odpowiednich generatorów. Do wychwytywania energii wykorzystywane są różne typy urządzeń, od unoszących się na powierzchni boi, których ruchy za pomocą liny napędzają leżący na dnie generator, aż po wypełnione powietrzem tłoki ściskane przez falę, czy urządzenia wykorzystujące różnice ciśnienia w każdej fali. 

Pomysłów jest wiele, ale w zasadzie nigdy nie zostały przetestowane. Nie wystarczy sprawdzenie działania modelu np. w basenie. Jeśli urządzenie ma poradzić sobie na oceanie, musi być przetestowane w oceanie. Oznacza to ogromne koszty oraz problemy logistyczne i prawne. Aby chronić łowiska czy szlaki żeglugowe, władze większości krajów ograniczają to, gdzie można instalować podobne urządzenia. 

Nowe stanowisko w USA, tworzone w ramach realizowanego przez Uniwersytet Stanu Oregon programu PacWave South, to pięć kilometrów morskiego dna przeznaczone wyłącznie dla testów nowych modeli generatorów. Jednocześnie będzie tam można wypróbowywać 20 różnych urządzeń, opartych na dowolnej technologii. Generatory będą podpięte do sieci energetycznej na odległym o 12 km brzegu. 

Ten poligon dla generatorów będzie kosztował 80 mln dol. i ma ruszyć w 2023 r. Do tej pory na świecie istniało tylko jedno podobne miejsce, położone u wybrzeży Szkocji. 

Choć technologie są dopiero w fazie testów, to inwestorzy już dziś się nimi interesują. Rynek energii produkowanej z fal był w 2019 r. wyceniany na 43 mln. dol. i - zdaniem analityków - ma się jeszcze potroić do 2027 r. 

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy