Reklama

Do 2030 r. udział energii odnawialnej w transporcie ma wynieść 14,8 proc.

Udział energii odnawialnej w transporcie ma wzrosnąć z 8,7 proc. w 2021 r. do 14,8 proc. w 2030 r. – wynika z uzasadnienia opublikowanego we wtorek na stronach RCL projektu nowelizacji ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych oraz niektórych innych ustaw.

  • Transport w Polsce będzie musiał w większym stopniu opierać się na OZE - wynika z projektu nowelizacji ustawy o biokomponentach i biopaliwach.
  • Nowe przepisy wynikają z konieczności implementacji unijnej dyrektywy RED II.
  • Ustawa zakłada, że do 2030 r. udział energii odnawialnej w polskim transporcie będzie wynosił 14,8 proc.

We wtorek na stronach Rządowego Centrum Legislacji został opublikowany przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska projekt ustawy o zmianie ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych oraz niektórych innych ustaw. Jak wyjaśniono w uzasadnieniu do projektu, celem proponowanej nowelizacji jest częściowa implementacja dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/2001 z 11 grudnia 2018 r. w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych, czyli "dyrektywy RED II".

Polski transport będzie musiał postawić na OZE

Reklama

W projekcie wprowadzony został Narodowy Cel Wskaźnikowy, dotyczący udziału energii odnawialnej w transporcie. Z uzasadnienia wynika, że w roku 2021 ten udział wynosił 8,7 proc., w roku bieżącym ma być to 8,8 proc., a w roku 2030 ma wynieść - "przy uwzględnieniu mnożników przewidzianych dla energii elektrycznej i biokomponentów" - 14,8 proc. Przy czym to cel wyższy od określonego w dyrektywie RED II, co wynika z utrzymania w krajowych przepisach tzw. współczynnika redukcyjnego, który pozwala na obniżenie wymagań dla podmiotów realizujących cel wskaźnikowy pod warunkiem wykorzystywania w danym roku biokomponentów wyprodukowanych np. z krajowych surowców rolniczych.

Zgodnie z zapisami projektu, jednym ze sposobów obniżenia realizacji celu wskaźnikowego jest współczynnik redukcyjny, a drugim - opłata zastępcza - jeśli przedsiębiorca zrealizuje cel na minimalnym poziomie, wynoszącym w 2022 r. 80 proc., to za pozostałą niezrealizowaną część celu może zapłacić opłatę zastępczą. Ale w uzasadnieniu zastrzeżono, że planuje się sukcesywne odchodzenie od odpłaty zastępczej aż do 2030 r.

W projekcie doprecyzowano definicję biomasy, pojawiły się też definicje biomasy rolniczej i leśnej, biokomponentów zaawansowanych, wodoru odnawialnego i biowodoru, paliw z biomasy i wiele innych. Jednocześnie wprowadzono zmiany w udziale poszczególnych składników odnawialnych w końcowym zużyciu w transporcie. I tak proponuje się wprowadzenie limitu stosowania biopaliw I generacji w rozliczeniu NCW na poziomie 6,1 proc. ich udziału w paliwach ciekłych lub biopaliwach ciekłych wprowadzonych na rynek. Z kolei minimalny udział biokomponentów zaawansowanych został ustalona na co najmniej 3,5 proc. ogólnej ilości paliw ciekłych lub biopaliw ciekłych zużytych w transporcie.

Zmiany - według oceny skutków regulacji - doprowadzą do niewielkiego, bo przekraczającego nieco ponad 1 mld zł - łącznie w ciągu 10 lat od wejścia w życie - ubytku dochodów sektora finansów publicznych. Jednocześnie będą się wiązały z nakładami rzędu 11,7 mld zł do 2030 r. związanymi w dostosowaniem się przedsiębiorstw do nowych regulacji.

Projektowana ustawa ma wejść w życie od początku 2023 r.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: odnawialne źródła energii | transport

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy