Zandberg: Lewica opowiada się za tym, żeby opodatkować prywatne odrzutowce

Jakub Wojajczyk

Opracowanie Jakub Wojajczyk

Lewica opowiada się za opodatkowaniem prywatnych odrzutowców i rozbudową europejskiej sieci kolei - podał w poniedziałek współprzewodniczący partii Razem Adrian Zandberg. Według niego potrzeba większych nakładów na rozbudowę połączeń lokalnych i szybkiej kolei.

Adrian Zandberg z Razem poinformował, że Lewica chce opodatkowania prywatnych odrzutowców. Środki z tego podatku miałyby trafić na rozwój kolei
Adrian Zandberg z Razem poinformował, że Lewica chce opodatkowania prywatnych odrzutowców. Środki z tego podatku miałyby trafić na rozwój koleiEast News/Andrzej Iwanczuk/123RFEast News

Zdaniem współprzewodniczącego partii Razem, nie może być tak, że za politykę klimatyczną płacą zwykli pracownicy, a nie płacą elity. "Dlatego Lewica opowiada się za tym, żeby opodatkować prywatne odrzutowce, żeby opodatkować prywatny transport lotniczy milionerów" - powiedział podczas konferencji prasowej w Lublinie.

Pieniądze z prywatnych odrzutowców na transport kolejowy

Polityk dodał, że pieniądze z tych podatków "powinny zostać przeznaczone na rozbudowę europejskiej sieci kolei, tak żeby pomiędzy miastami w Europie dało się dojechać szybko, wygodnie i bezpiecznie, tak żeby ten transport stał się realną alternatywą dla lotnictwa".

Współprzewodniczący Razem stwierdził, że "wiele trzeba jeszcze zrobić, żeby transport publiczny w Europie wzmocnić", co wiąże się także z polityką obniżania emisji CO2. "Potrzebujemy dużo większych niż dotąd europejskich środków na europejską kolej, zarówno na rozbudowę połączeń lokalnych (...), jak i na budowę szybkiej kolei, która będzie łączyć dużo bardziej niż dzisiaj nasz kontynent" - powiedział.

Odpowiadając na pytanie dziennikarzy o ostatnie sondaże Zandberg stwierdził, że jeżeli wybory do Parlamentu Europejskiego wygrają chadecy to "będzie tak, jak było", czyli - jak rozwinął - Europa będzie "trochę zbyt blisko wielkich korporacji", a zbyt daleko "spraw zwykłych ludzi".

Jego zdaniem zwycięstwo Lewicy oznacza inwestycje w transport publiczny, publiczne mieszkalnictwo, podwyższenie i wyrównanie pensji, natomiast siły skrajnie prawicowe chcą Unię Europejską "wysadzić w powietrze".

Startująca z trzeciego miejsca na liście Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Lewica w województwie lubelskim prawnik Agnieszka Marcinkowska-Kozak zaproponowała podczas konferencji wprowadzenie darmowego, europejskiego biletu wakacyjnego dla wszystkich do 26. roku życia i dofinansowanie rozbudowy kolei lokalnych.

PAP
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas